15 Komentarzy

Tagi dieta PMS zespół napięcia przedmiesiączkowego witamina B6 cynk magnez GLA kwas gamma-linolenowy NNKT

Dieta kontra PMS

Dieta kontra PMS

PMS, czyli zespół napięcia przedmiesiączkowego potrafi być męczący. Jeszcze do niedawna ten uciążliwy miks objawów depresji, bólów głowy, bolesności piersi, zatrzymania wody w organizmie, wzdęć, drażliwości i obniżonego poziomu energii uznawany był za „nieuleczalny”. Wszak to zasługa zaburzeń hormonalnych, próbowano więc leczyć go lekami hormonalnymi. Tymczasem wystarczy odpowiednio zbilansowana dieta by pozbyć się większości dolegliwości.

Wiele badań dowodzi, że wzbogacenie diety w produkty bogate w witaminę B6, zwłaszcza w połączeniu z cynkiem znacznie obniża uciążliwość PMS. Magnez z kolei zmniejsza napięcie i obrzęki piersi. Z kolei GLA (kwas gamma-linolenowy, zawarty m.in. w oleju z wiesiołka i ogórecznika) oraz NNKT zmniejszają o około połowę natężenie objawów.

Zmęczenie i zdenerwowanie to z kolei najczęściej wynik zaburzenia poziomu cukru we krwi. Najłatwiej zaradzić mu stosując dietę bezcukrową, ale przy tym często jeść posiłki z zawartością niewielkiej ilości węglowodanów złożonych i owoców. Oczywiście najlepiej unikać też używek.

Dobra wiadomość jest taka, że według badań tylko u niewielkiego odsetka kobiet PMS to skutek poważniejszych zaburzeń hormonalnych, najczęściej związanych z nadprodukcją estrogenu lub niedoborem progesteronu, których nie da się zniwelować dietą, czy suplementami.

Autor: Uriko
nSKA

nSKA | | Zgłoś

A mnie się zawsze podczas pmsu "włącza" ochota na jajka, normalnie nie jem ich zbyt często, a w te dni nie wyobrażam sobie śniadania bez dwóch na miękko i jajecznicy na kolację ;)

Elro

Elro | | Zgłoś

A ja mam zawsze wtedy ochote na chipsy, mimo ze na codzien wogole ich nie jadam... Wracajac do tematu, jakis czas temu kupilam w aptece kapsulki na PMS ProLady i bardzo mi pomagaja :) Maja wyciag z szyszek chmielu, z melisy, witamine C, zelazo, wit. B6 i B12.

gośćówa

gośćówa | | Zgłoś

autor: Elro
A ja mam zawsze wtedy ochote na chipsy, mimo ze na codzien wogole ich nie jadam... Wracajac do tematu, jakis czas temu kupilam w aptece kapsulki na PMS ProLady i bardzo mi pomagaja :) Maja wyciag z szyszek chmielu, z melisy, witamine C, zelazo, wit. B6 i B12.
Chmielem tez sie lecze,tyle ze tym z puszki badz butelki. ;]

gośćgjh

gośćgjh | | Zgłoś

autor: Elro
A ja mam zawsze wtedy ochote na chipsy, mimo ze na codzien wogole ich nie jadam... Wracajac do tematu, jakis czas temu kupilam w aptece kapsulki na PMS ProLady i bardzo mi pomagaja :) Maja wyciag z szyszek chmielu, z melisy, witamine C, zelazo, wit. B6 i B12.

ja chwale sobie NEOFEMIN PMS poskramia we mnie wiedźmę ;))polecam

leona

leona | | Zgłoś

łykanie suplementów nie jest najmądrzejsze.

ksylometazolina

ksylometazolina | | Zgłoś

a ja radzę sięgnąć do wiarygodnych źródeł i badań, które pokazują, że nie ma jakichkolwiek dowodów na istnienie czegoś takiego jak PMS. to sztuczny twór wymyślony przez koncerny farmaceutyczne, żeby zbijać kaskę na tzw. suplemetach. no ale nic drogie panie, łykajcie dalej i wzbogacajcie farmaceutów :)

asdasd

asdasd | | Zgłoś

autor: ksylometazolina
a ja radzę sięgnąć do wiarygodnych źródeł i badań, które pokazują, że nie ma jakichkolwiek dowodów na istnienie czegoś takiego jak PMS. to sztuczny twór wymyślony przez koncerny farmaceutyczne, żeby zbijać kaskę na tzw. suplemetach. no ale nic drogie panie, łykajcie dalej i wzbogacajcie farmaceutów :)

Sztuczny twór? Niekoniecznie. Moim zdaniem PMS jak najbardziej istnieje, ale nie wiem, czy da się z nim walczyć suplementami. Po prostu - boli Cię brzuch, czujesz się spuchnięta, cera się pierniczy, włosy przetłuszczają, masz w perspektywie tydzień zmagania się z krwią - jak tu nie mieć złego humoru i nie wyżywać się na otoczeniu?
Co do naukowców - czytałam kiedyś, że doszli do wniosku, że nie ma żadnego związku między miesiączką a wypryskami. Fajnie, tylko dlaczego przez cały miesiąc mam zdrową, czystą cerę, a przed okresem mnie wysypuje? Być może to przypadek, ale, na Boga, 100% skuteczności co miesiąc od przeszło dekady?

Elro

Elro | | Zgłoś

autor: ksylometazolina
a ja radzę sięgnąć do wiarygodnych źródeł i badań, które pokazują, że nie ma jakichkolwiek dowodów na istnienie czegoś takiego jak PMS. to sztuczny twór wymyślony przez koncerny farmaceutyczne, żeby zbijać kaskę na tzw. suplemetach. no ale nic drogie panie, łykajcie dalej i wzbogacajcie farmaceutów :)
Jesli nie ma czegos takiego jak PMS to jak wytlumaczyc bole brzucha, bolesnosc piersi itp przed miesiaczka? Produkt mojej wyobrazni albo wyobrazni koncernow farmaceutycznych? Na pewno nie. Niech sie ciesza te, ktore nie maja, ale to nie znaczy ze cos takiego nie istnieje.

sjhgwue

sjhgwue | | Zgłoś

Mnie podczas PMS-a rozpiera energia i sprzątam zawzięcie więc glanc w domu mam taki,że można przeglądać się w kafelkach.Jem wszystko co mi w łapki wpadnie począwszy od chipsów poprzez krówki,ciasteczka od Sowy,najzwyklejsze landryny,a skończywszy na śledziach czy ogórach kiszonych.

gośćtwtwy

gośćtwtwy | | Zgłoś

autor: sjhgwue
Mnie podczas PMS-a rozpiera energia i sprzątam zawzięcie więc glanc w domu mam taki,że można przeglądać się w kafelkach.Jem wszystko co mi w łapki wpadnie począwszy od chipsów poprzez krówki,ciasteczka od Sowy,najzwyklejsze landryny,a skończywszy na śledziach czy ogórach kiszonych.
A ja odwrotnie, nie mam na nic siły i najchętniej bym spała. Do tego wiele rzeczy mnie drażni, bo jestem ciągle głodna i obolała. Tak więc teorie, że PMS to wytwór wyobraźni speców od marketingu uważam za chybione. Ja się naprawdę wtedy kiepsko czuję, gorzej pracuję i przez moją wybuchowość i płaczliwość czasem trudno ze mną wytrzymać. Nie ma znaczenia, jakim skrótem określimy te objawy, ale one niewątpliwie występują.

sadsd

sadsd | | Zgłoś

autor: gośćtwtwy
autor: sjhgwue
Mnie podczas PMS-a rozpiera energia i sprzątam zawzięcie więc glanc w domu mam taki,że można przeglądać się w kafelkach.Jem wszystko co mi w łapki wpadnie począwszy od chipsów poprzez krówki,ciasteczka od Sowy,najzwyklejsze landryny,a skończywszy na śledziach czy ogórach kiszonych.
A ja odwrotnie, nie mam na nic siły i najchętniej bym spała. Do tego wiele rzeczy mnie drażni, bo jestem ciągle głodna i obolała. Tak więc teorie, że PMS to wytwór wyobraźni speców od marketingu uważam za chybione. Ja się naprawdę wtedy kiepsko czuję, gorzej pracuję i przez moją wybuchowość i płaczliwość czasem trudno ze mną wytrzymać. Nie ma znaczenia, jakim skrótem określimy te objawy, ale one niewątpliwie występują.

Ja mam wtedy wilczą ochotę na słodycze. Otoczenie już się nauczyło, że jak zaczynam pyskować, to trzeba dać mi batonika, a będzie spokój ;) A naukowcy jak naukowcy... amerykańscy podobno odkryli, że wysocy ludzie noszą dłuższe spodnie.

gośćććć

gośćććć | | Zgłoś

tajemnicze pms wynika wyłącznie z nieuregulowanej gospodarki hormonalnej. wizyta u endokrynologa - i problem znika!

Elro

Elro | | Zgłoś

autor: gośćććć
tajemnicze pms wynika wyłącznie z nieuregulowanej gospodarki hormonalnej. wizyta u endokrynologa - i problem znika!
Ech. Czytanie ze zrozumieniem sie klania :] W artykule jest wyraznie napisane ze leczono go hormonami itp, ale wystarczy zbilansowana dieta.

taka nijaka

taka nijaka | | Zgłoś

mi dobrze robi orgazm. nie to nie prowokacja powaznie mowie. codziennie mega wielki orgazm i mi lepiej :) a w okres (bolesnie miesiaczkuje) to juz w ogole mega pomaga:)

jo-ta

jo-ta | | Zgłoś

autor: sjhgwue
Mnie podczas PMS-a rozpiera energia i sprzątam zawzięcie więc glanc w domu mam taki,że można przeglądać się w kafelkach.Jem wszystko co mi w łapki wpadnie począwszy od chipsów poprzez krówki,ciasteczka od Sowy,najzwyklejsze landryny,a skończywszy na śledziach czy ogórach kiszonych.

No ja to jem wszystko- jak kobieta w ciąży- ogórki z miodem, dużo słodyczy, a jak się najem słodkiego,to mam ochotę na słone. A po słonym znów na słodkie i tak w kółko ;))))


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja