gość

gość | | Zgłoś

Powtarzanie "yyyy...", "tak"; rzucanie oczami na boki bez celu; zaciskanie ust w celu pokazania, że zgadza się z rozmówcą i potakiwanie wykonywane w nieznośnie teatralny sposób; zbyt wiele gestów rękami; zła intonacja; złe miny (zwłaszcza ta zacięta przy słuchaniu rozmówczyni); niepewność, co chce się powiedzieć - to tylko te najbardziej oczywiste błędy Pani przeprowadzającej wywiad. Próbowała Pani kiedyś wybrać się na zajęcia improwizacji? Może aktorstwa? Znacznie naturalniejsza i bardziej przekonująca była rozmówczyni. Proszę zastanowić się, czy robi Pani wszystko, by być dobrą w swoim fachu.

ueihfuqe

ueihfuqe | | Zgłoś

Wyuczone uwodzenie?? Hmm dla mnie to głupota.
Pewnych rzeczy nie da sie nauczyć. To trzeba miec w sobie.

gość

gość | | Zgłoś

autor: ueihfuqe
Wyuczone uwodzenie?? Hmm dla mnie to głupota.
Pewnych rzeczy nie da sie nauczyć. To trzeba miec w sobie.
Wyuczone uwodzenia jest tak samo smieszne, jak wyuczona pewnosc siebie;)

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
autor: ueihfuqe
Wyuczone uwodzenie?? Hmm dla mnie to głupota.
Pewnych rzeczy nie da sie nauczyć. To trzeba miec w sobie.


Wyuczone uwodzenia jest tak samo smieszne, jak wyuczona pewnosc siebie;)


Otoz z tym sie mocno niezgodze! Zarowno jedno jak i drugie jest do nauczenia. Ja niesmialosc swoja dawno zapomnialam, i oduczylam jej mojej corki....powoli bez stresu i nacisku. Wszystko mozna. Trzeba tylko chciec. Tylko dzieki temu, doszlam do kariery o ktorej marzylam. Sama. Niesmialosc? Co to takiego?

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
autor: gość
autor: ueihfuqe
Wyuczone uwodzenie?? Hmm dla mnie to głupota.
Pewnych rzeczy nie da sie nauczyć. To trzeba miec w sobie.


Wyuczone uwodzenia jest tak samo smieszne, jak wyuczona pewnosc siebie;)


Otoz z tym sie mocno niezgodze! Zarowno jedno jak i drugie jest do nauczenia. Ja niesmialosc swoja dawno zapomnialam, i oduczylam jej mojej corki....powoli bez stresu i nacisku. Wszystko mozna. Trzeba tylko chciec. Tylko dzieki temu, doszlam do kariery o ktorej marzylam. Sama. Niesmialosc? Co to takiego?
Wyuczenie sie czegos, to udawanie ze jestesmy inni niz jestesmy. Zmienienia sie, to rozwoj, a nie mechaniczne wyuczenie. Skoro oduczylas sie niesmialosci, tzn ze dalej jestes niesmiala, tylko udajesz ze nie jestes. A to doprawdy zalosne, jak kazde udawanie.

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
autor: gość
autor: gość
autor: ueihfuqe
Wyuczone uwodzenie?? Hmm dla mnie to głupota.
Pewnych rzeczy nie da sie nauczyć. To trzeba miec w sobie.


Wyuczone uwodzenia jest tak samo smieszne, jak wyuczona pewnosc siebie;)


Otoz z tym sie mocno niezgodze! Zarowno jedno jak i drugie jest do nauczenia. Ja niesmialosc swoja dawno zapomnialam, i oduczylam jej mojej corki....powoli bez stresu i nacisku. Wszystko mozna. Trzeba tylko chciec. Tylko dzieki temu, doszlam do kariery o ktorej marzylam. Sama. Niesmialosc? Co to takiego?
Wyuczenie sie czegos, to udawanie ze jestesmy inni niz jestesmy. Zmienienia sie, to rozwoj, a nie mechaniczne wyuczenie. Skoro oduczylas sie niesmialosci, tzn ze dalej jestes niesmiala, tylko udajesz ze nie jestes. A to doprawdy zalosne, jak kazde udawanie.

Bo kobity są idealne w udawaniu, robieniu wszelakich szopek itp. :) Są sztuczne i będą jeśli będą słuchać głupot wszelakich ekspertów.

gość

gość | | Zgłoś

jasne..czyli pełna zlewka i liczymy na łut szczęścia..no tak??

gość

gość | | Zgłoś

PIEPRZY BZDURY JA ZAWSZE WYBIERAŁEM KASĘ , A KOBIETA PO ODBYCIU STOSUNKU BYŁA MI ZUPEŁNIE ZBYTECZNA , SAM FAKT ŻE DAŁBYM SIĘ UWIEŚĆ GŁUPIEMU ZACHOWANIU , ZASŁUGIWAŁBY NA CHŁOSTĘ ALBO I COŚ WIĘCEJ .............

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
autor: gość
autor: gość
autor: ueihfuqe
Wyuczone uwodzenie?? Hmm dla mnie to głupota.
Pewnych rzeczy nie da sie nauczyć. To trzeba miec w sobie.


Wyuczone uwodzenia jest tak samo smieszne, jak wyuczona pewnosc siebie;)


Otoz z tym sie mocno niezgodze! Zarowno jedno jak i drugie jest do nauczenia. Ja niesmialosc swoja dawno zapomnialam, i oduczylam jej mojej corki....powoli bez stresu i nacisku. Wszystko mozna. Trzeba tylko chciec. Tylko dzieki temu, doszlam do kariery o ktorej marzylam. Sama. Niesmialosc? Co to takiego?
Wyuczenie sie czegos, to udawanie ze jestesmy inni niz jestesmy. Zmienienia sie, to rozwoj, a nie mechaniczne wyuczenie. Skoro oduczylas sie niesmialosci, tzn ze dalej jestes niesmiala, tylko udajesz ze nie jestes. A to doprawdy zalosne, jak kazde udawanie.

Może z racji tego, że jestem psychoterapeutą to się wypowiem w tym ciekawym sporze :). Osoba, która tak zaciekle się upiera, że "wyuczone" to już nie jesteś sobą, zapomina albo nie wie, że nauczenie się nowych umiejętności społecznych, nowego sposobu myślenia o sobie i innych ludziach to coś kompletnie innego niż aktorzenie i manipulowanie. Jeśli nauczysz się szyć na maszynie, to nadal jesteś sobą czy ta umiejętność odbiera ci tożsamość?

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
autor: gość
autor: gość
autor: gość
autor: ueihfuqe
Wyuczone uwodzenie?? Hmm dla mnie to głupota.
Pewnych rzeczy nie da sie nauczyć. To trzeba miec w sobie.


Wyuczone uwodzenia jest tak samo smieszne, jak wyuczona pewnosc siebie;)


Otoz z tym sie mocno niezgodze! Zarowno jedno jak i drugie jest do nauczenia. Ja niesmialosc swoja dawno zapomnialam, i oduczylam jej mojej corki....powoli bez stresu i nacisku. Wszystko mozna. Trzeba tylko chciec. Tylko dzieki temu, doszlam do kariery o ktorej marzylam. Sama. Niesmialosc? Co to takiego?
Wyuczenie sie czegos, to udawanie ze jestesmy inni niz jestesmy. Zmienienia sie, to rozwoj, a nie mechaniczne wyuczenie. Skoro oduczylas sie niesmialosci, tzn ze dalej jestes niesmiala, tylko udajesz ze nie jestes. A to doprawdy zalosne, jak kazde udawanie.

Może z racji tego, że jestem psychoterapeutą to się wypowiem w tym ciekawym sporze :). Osoba, która tak zaciekle się upiera, że "wyuczone" to już nie jesteś sobą, zapomina albo nie wie, że nauczenie się nowych umiejętności społecznych, nowego sposobu myślenia o sobie i innych ludziach to coś kompletnie innego niż aktorzenie i manipulowanie. Jeśli nauczysz się szyć na maszynie, to nadal jesteś sobą czy ta umiejętność odbiera ci tożsamość?
Bardzo nietrafne porównanie, jeżeli nie mam talentu do szycia tak jak ja go nie mam, to mogę tylko udawać krawcową. Gdy byłam na studiach poszłam na kurs kroju i szycia skończyłam z oceną bdb, bo jestem strasznie ambitna, ale dobrze szyć nie potrafię.

gość

gość | | Zgłoś

a ja do swojej żony zadzwoniłem po sekxie po tygodniu,
i co problem jakiś?

gość

gość | | Zgłoś

bardzo madre bedzie wiecej gwałtów

Narcyz

Narcyz | | Zgłoś

Dam się poderwać bez żadnych sztuczek. Wystarczy że mi się spodobasz,


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja