6 Komentarzy

Tagi na każdą kieszeń Olay Active Hydrating Baumgart Pharmaceuticals Embryolisse Environ AVST Bobbi Brown Extra Repair Foundation SPF 25

Na każdą kieszeń: testujemy 5 ciekawych kosmetyków

Nie sztuką jest mówienie o kosmetykach w samych superlatywach, zwłaszcza, gdy wydać trzeba na nie niemałe sumy. Dziś zatem przyjrzymy się pięciu produktom, o których ostatnio mówi się sporo i być może właśnie zastanawiacie się nad ich zakupem. Czy faktycznie warto?

Olay, Active Hydrating, aktywne nawilżenie młodej skóry na noc cera normalna i mieszana (Cena: 16 zł)
To popularny i stosunkowo niedrogi krem, po który być może zechcecie sięgnąć właśnie w cieplejsze dni. Podstawowy zarzut to jednak to zbyt mało treściwa konsystencja jak na kosmetyk nocny i stosunkowo słabe nawilżanie, a do tego obecność potencjalnie zapychających cerę silikonów w składzie. Więcej informacji znajdziesz w RECENZJI.
Na każdą kieszeń: testujemy 5 ciekawych kosmetyków

Baumgart Pharmaceuticals, AR, balsam do stóp i łydek (Cena: 34 zł)
Jeden kosmetyk dla łydek i stóp to dziwne połączenie, ale dodać trzeba, że jego zadaniem jest usuwanie uczucia ciężkości i zmęczenia. Poza tym robi jeszcze sporo innych rzeczy, m.in. usuwa skłonność do nadmiernej potliwości, zapobiega grzybicy, wygładza i zmiękcza skórę… Niestety chłodzi krótko, nie nawilża i nie pielęgnuje. Więcej informacji znajdziesz w RECENZJI.
Na każdą kieszeń: testujemy 5 ciekawych kosmetyków

Embryolisse, Sun Cream, krem przeciwsłoneczny SPF 30 (Cena: 70 zł)
Zadaniem tego kremu jest ochrona przed promieniowaniem UV, poparzeniami słonecznymi, odżywianie i nawilżanie skóry. Główny jego problem to konsystencja, gdyż nakładany nieco grubszą warstwą, tak jak powinno się aplikować kosmetyki z filtrami, zaczyna się rolować, poza tym bieli skórę. Więcej informacji znajdziesz w RECENZJI.
Na każdą kieszeń: testujemy 5 ciekawych kosmetyków

Environ, AVST, Hydrating Exfolient Masque, maska głęboko nawilżająca i kojąca skórę (Cena: 135 zł)
Z jednej strony ma nawilżać, a z drugiej usuwać nadmiar sebum z powierzchni skóry. Kosmetyk przypomina krem i w zasadzie wchłania się całkowicie w skórę, nie zostawiając większych efektów w postaci nawilżenia. Słabo też oczyszcza i odtłuszcza skórę. Więcej informacji znajdziesz w RECENZJI.
Na każdą kieszeń: testujemy 5 ciekawych kosmetyków

Bobbi Brown, Extra Repair Foundation SPF 25, odżywczy podkład nawilżająco-ochronny (Cena: 195 zł)
Zamknięto w nim trzy funkcje: makijażową, ochronną (SPF 25) i pielęgnacyjną. Można założyć więc, że byłby idealny na lato. Niestety ma przy tym dość ciężką konsystencję i mocne krycie. Do tego umieszczono go w niezbyt wygodnym słoiczku i jest dość uciążliwy przy demakijażu. Więcej informacji znajdziesz w RECENZJI.
Na każdą kieszeń: testujemy 5 ciekawych kosmetyków

Autor: Uriko
Sweet:*

Sweet:* | | Zgłoś

ale mi to perełki-sa tańsze kosmetyki które lepiej działaja niz te tu za bajońska sume.[podkład np:Paesse Lush Velvet jest super:)]

gość

gość | | Zgłoś

olay 16 zł, faktycznie, niewyobrazalna kwota jak za krem... a nawiasem mowiac nie jest zbyt dobry.

Anula Psotula

Anula Psotula | | Zgłoś

krem z Olay na pewno nie jest godny polecenia... Jak dla mnie trochę za rzadki, zapach specyficzny, mało nawilża, ale najgorsze jest to, że kiedy po odczekaniu, aż się wchłonie nałożyłam na niego podkład, ten zaczął się okropnie wałkować i musiałam zmywać twarz... Tragedia! Nawet w takiej cenie są o wiele lepsze kremy. Tym bardziej jest zdziwiona jakością tego kremu, bo inne kosmetyki Olay są w porządku, przynajmniej te, których używałam.

gość

gość | | Zgłoś

Olay jest TRAGICZNY! Ma bardzo intensywny i specyficzny zapach, dodatkowo już po pierwszym użyciu tak mnie wypryszczyło, że aż wstydziłam się gdziekolwiek wychodzić.

gość

gość | | Zgłoś

Ja jestem zadowolona z kremu na noc Olaya. Na dzień nie używam kremu (bo długo się wchłania i wałkuje podkład) tylko ichniej emulsji nawilżającej. Jest okej.
Dla każdego coś innego. Mi pasuje Olay innym będzie pasować Ziaja czy Eris (ja jestem na oba uczulona).

gość

gość | | Zgłoś

Ja też uważam, że podkład za 195 zł jest na każdą kieszeń. Szczególnie, że ja zarabiam 1254 miesięcznie .

iiii

iiii | | Zgłoś

przez dluzszy czas uzywalam kremu oyal,jak bylam mlodsza,i musze przyznac ze gdyby tej marki nie bylo to bym chodzila jak poparzona,bo zaden inny mnie nie pasowal,potem przezucilam sie na vichy,przez jakis czas a teraz to loreal,bo este lauder,i lancome ,moze ktos nie uwierzy,ale mnie nie pasuje,bo znow pojawiaja sie poparzenia,i jak narazie to musze uzywac albo loreal,albo olay,albo zwykle nivea,lu z kozim mlekiem,nic nie pomaga zadna zmiana ,bo znow poparzenia,jezeli chodzi o kremy i o mnie to nie bardzo moge miec wyboru,bo poparzenia

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
Ja też uważam, że podkład za 195 zł jest na każdą kieszeń. Szczególnie, że ja zarabiam 1254 miesięcznie .
no właśnie chyba na kieszeń snopki singielki.


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja