8 Komentarzy

Tagi Louis Vuitton Petite-Malle Nicolas Ghesquière it-bag torebka

Nowa it-bag: Petite-Malle marki Louis Vuitton

Gdy wydawało się, że epoka it-bags minęła, a nawet wytrawne fashionistki inwestują w funkcjonalną klasykę, Nicolas Ghesquière postanowił stworzyć model kultowy, piękny i zupełnie niepraktyczny.

Najważniejszym wydarzeniem paryskiego tygodnia mody był debiutancki pokaz jego pokaz dla domu mody Louis Vuitton. Po odejściu Marca Jacobsa krytycy mody zastanawiali się, czy dawny dyrektor artystyczny Balenciagi, poradzi sobie z odpowiedzialnym zadaniem powrotu do źródeł LV. Po pierwszej, spektakularnej kolekcji, utrzymanej w duchu lat 70., nikt już nie ma wątpliwości.

Ghesquière wpisał się w tradycję domu mody założonego 160 lat temu przez Louis Vuittona, producenta luksusowego bagażu. Ghesquière już w pierwszej kolekcji postawił sobie za zadanie wylansować nową it-bag. Udało się! Petite-Malle to więcej niż torebka. Półprzezroczysta, prostokątna torebka na pasku, na razie jest dostępna tylko w wersji „na zamówienie”. Ta decyzja domu mody podkręciła zainteresowanie it-girls. Na pokazie pojawiła się w niej top modelka Natalia Vodianova. Na listę zapisały się już wszystkie liczące się blogerki. Jesienią ulica będzie należała do Petite-Malle.

Autor: Stylistka Snobki
gość

gość | | Zgłoś

troche to powiększyć i będzie kuferek na kosmetyki. nic pięknego- nie nosiłabym

gość

gość | | Zgłoś

Juz widze pelno podrobek u moich kolezanek z takimi oto modelami. Ja rozumie ze sa osoby chca byc modne ale jak kogos nie stac to niech nie kupuje taniej podroby bo to gorszy obciach niz wyskoczenie z dzurawa skarpeta.

gość

gość | | Zgłoś

Nie przemawia do mnie, wole duze torby LV, te raczej klasyczne.

gość

gość | | Zgłoś

Wygląda jak moja skrzynka na narzędzia... domaluję sobie LV tu i tam i będę it-boy, nie? A jak jeszcze dodatkowo wyjmę ze środka klucz francuski to wszystkim się zrobi wilgotno...

gość

gość | | Zgłoś

Dla mnie śliczna.

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
Wygląda jak moja skrzynka na narzędzia... domaluję sobie LV tu i tam i będę it-boy, nie? A jak jeszcze dodatkowo wyjmę ze środka klucz francuski to wszystkim się zrobi wilgotno...
Dobre:D

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
Wygląda jak moja skrzynka na narzędzia... domaluję sobie LV tu i tam i będę it-boy, nie? A jak jeszcze dodatkowo wyjmę ze środka klucz francuski to wszystkim się zrobi wilgotno...
hahaha,dobre!

gość

gość | | Zgłoś

Co za różnica jakiej marki? Festyn to festyn, a tego żadna marka ani moda nie nakreśla...jak coś jest nie udane to nie da się z tego zrobić szyku, nawet na siłę i wmówić ludziom że jest fajne...no chyba, że znawcom mody - oni wszystko łykają.


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja