21 Komentarzy

Tagi Lidia Kalita nowa marka Simple Lidia Kalita zakłada nową markę

Nowa marka: Lidia Kalita. Była projektanta Simple otwiera swój pierwszy sklep!

To była tylko kwestia czasu. 1 lutego Lidia Kalita otwiera w warszawskim C.H. Klif swój pierwszy autorski salon.

Założycielka marki Simple, która po 20 latach odeszła z firmy wkracza na rynek pod własnym nazwiskiem. Żegnając się w zeszłym roku ostatnią kolekcją dla Simple, tajemniczo zapewniała, że nie da o sobie zapomnieć. I obietnicy dotrzymała. Lada dzień ruszyć ma również sklep internetowy oferujący wiosenno-letnią, debiutancką kolekcję z metką Lidia Kalita. Już widać, że wierne klientki Simple będą zainteresowane. Projektantka nie zmienia bowiem swoich estetycznych i stylistycznych zainteresowań. W kolekcji znajdziemy solidne krawiectwo, kobiece fasony i kompletną, funkcjonalną garderobę dla aktywnych kobiet. Będzie elegancko, ale ze sportowymi akcentami. Raz, że to połączenie szalenie atrakcyjne i wygodne. Dwa, że Lidia Kalita opanowała je niemal do perfekcji.

Zobacz również pierwszą kolekcję Simple z nową projektantką.

Autor: Wei
gość

gość | | Zgłoś

Wygląda na to, że skrytykowana, w innym art. Kołakowska promuje nową Kalitę:). Pisaliście coś o butach "w kształcie ciżemek krasnoludka"... Z tego co widzę, to na kolana mnie to nie rzuciło. Wydaje mi się, że o ile Simple jest cenowo do przeżycia, to projektancka linia będzie raczej droga. Oczekiwałam czegoś spektakularnego i chyba nie tego się spodziewałam.

gość

gość | | Zgłoś

Mi sie te botki ciżemki podobają. Ładnie wyglada w nich noga.

gość

gość | | Zgłoś

Ta modelka w białym to powinna natychmiast trafić do szpitala i pod kroplówkę. A osoby promujące się tak wygłodzonymi ciałami powinny odpowiadać za ludobójstwo, jak naziści.

gość

gość | | Zgłoś

Sama jestem "projektantką", to znaczy siedzę na bezrobociu i szyję sobie różne ubrania. Powiem Wam, że to co widzę na zdjęciach powyżej to przede wszystkim robota dobrego fotografa, stylisty, makijażysty, plus fotoszop. Niby ktoś popatrzy i powie: uuu, ale luksus, piękne białe sukienki, az chciałobu się taką mieć... Ludzie! To zwyczajna biała sukienka, o najprostszym kroju, tyle, że sfotografowana w sprytny sposób, na białym wieszaczku, na białym tle i rozmemłane w fotoszopie światło.
CAŁE TO GADANIE O WIELKICH PROJEKTANTKACH TO ŚCIEMA! ZWYKŁA BABA UMIEJĄCA SZYĆ I MAJĄCA CHOĆ TROCHĘ POCZUCIE ESTETYKI I WYOBRAŹNI USZYJE TAKIE COŚ! Nie dajcie się zwieść, nie wyciągajcie od razu portfeli, bo nazwisko projektanta!!!

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
Ta modelka w białym to powinna natychmiast trafić do szpitala i pod kroplówkę. A osoby promujące się tak wygłodzonymi ciałami powinny odpowiadać za ludobójstwo, jak naziści.
modelka ma normalną figurę- sama taką mam i jem bardzo dużo. ma też bardzo bladą skórę- chociaż to może kwestia makijażu, ale tak czy siak przez takie durne komentarze o trupim wyglądzie osoby z naturalnie bladą, ale ładną skórą wstydzą się pokazać ciało w krótkich spódnicach i czują się w obowiązku przypalać na solarze

gość

gość | | Zgłoś

na Simple było mnie stać od czasu do czasu- na autorską kolekcję czy sukienki szyte na zamówienie już raczej nie

gość

gość | | Zgłoś

pierwsze, co się rzuca w oczy to wychudzona modelka...

gość

gość | | Zgłoś

Za spodnie cygaretki w Simple po przecenie zapłaciłam 320 zł,a ile u Kality?

dziks

dziks | | Zgłoś

Sama jestem "projektantką", to znaczy siedzę na bezrobociu i szyję sobie różne ubrania. Powiem Wam, że to co widzę na zdjęciach powyżej to przede wszystkim robota dobrego fotografa, stylisty, makijażysty, plus fotoszop. Niby ktoś popatrzy i powie: uuu, ale luksus, piękne białe sukienki, az chciałobu się taką mieć... Ludzie! To zwyczajna biała sukienka, o najprostszym kroju, tyle, że sfotografowana w sprytny sposób, na białym wieszaczku, na białym tle i rozmemłane w fotoszopie światło.
CAŁE TO GADANIE O WIELKICH PROJEKTANTKACH TO ŚCIEMA! ZWYKŁA BABA UMIEJĄCA SZYĆ I MAJĄCA CHOĆ TROCHĘ POCZUCIE ESTETYKI I WYOBRAŹNI USZYJE TAKIE COŚ! Nie dajcie się zwieść, nie wyciągajcie od razu portfeli, bo nazwisko projektanta!!!


co tu dużo mówić...troche jest w tym prawdy :) no ale na nazwisko długo sie pracuje żeby potem wypuścić białą kiece za 5tyś złotych....także ona pewnie też kiedyś zaczynała od zera...i o tym tez trzeba pamiętać

gość

gość | | Zgłoś

niech ktoś zacznie w końcu szyć dla normalnych kobiet,nie szkieletów kobiety ok 50-tki też chcą się dobrze ubierać i mają na to kasę,niekoniecznie zaś mają rozmiar 36 i chcą pokazywać kolana

gość

gość | | Zgłoś

autor: dziks
Sama jestem "projektantką", to znaczy siedzę na bezrobociu i szyję sobie różne ubrania. Powiem Wam, że to co widzę na zdjęciach powyżej to przede wszystkim robota dobrego fotografa, stylisty, makijażysty, plus fotoszop. Niby ktoś popatrzy i powie: uuu, ale luksus, piękne białe sukienki, az chciałobu się taką mieć... Ludzie! To zwyczajna biała sukienka, o najprostszym kroju, tyle, że sfotografowana w sprytny sposób, na białym wieszaczku, na białym tle i rozmemłane w fotoszopie światło.
CAŁE TO GADANIE O WIELKICH PROJEKTANTKACH TO ŚCIEMA! ZWYKŁA BABA UMIEJĄCA SZYĆ I MAJĄCA CHOĆ TROCHĘ POCZUCIE ESTETYKI I WYOBRAŹNI USZYJE TAKIE COŚ! Nie dajcie się zwieść, nie wyciągajcie od razu portfeli, bo nazwisko projektanta!!!


co tu dużo mówić...troche jest w tym prawdy :) no ale na nazwisko długo sie pracuje żeby potem wypuścić białą kiece za 5tyś złotych....także ona pewnie też kiedyś zaczynała od zera...i o tym tez trzeba pamiętać
To największy błąd, i ściema, które daliśmy sobie wmówić. "Walka o nazwisko", "prestiż zdobywany latami", "za projekt się płaci" - bzdury, takie słowa to sztampa, która służy tylko wyciąganiu kasy za prosty projekt. Ludzie nie potrafią myśleć, wybierać rzeczy ładnych, więc myślą, ze jak kupią u projektanta, to jest to gwarancją stylu. Otóż nie, klasy i gustu nie można sobie kupić. I o tym napisała Pani, która szyje ubrania. Może ona tez od wielu lat "wyrabia nazwisko"? Ale nie ma znajomych znajomych znajomych, którzy nadadzą jej pracom rozgłosu, nie powiedzą "za projekt sie płaci" Więcej rozumu, to przydałoby się ludziom. Ja kupuję to co do mnie pasuje (nie to, co jest modne), kombinuję z dodatkami, aczęsto zdarza się tak, że moda powraca i okazuje się, ze wszytsko co można kupić w wysokich cenach mam juz w szafie, tylko kupione wcześniej. Nie dam sie omamić, że omijają mnie te wielkie i przełomowe projekty...

mm

mm | | Zgłoś

Pani Kalita z puckami jak chomiczek chyba ma niezłe kompleksy... zobaczcie jakie modelki prezentują Simple i teraz Kalitę... nikt mi nie powie, że to jest normalnie i zdrowo wyglądająca dziewczyna

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
autor: dziks
Sama jestem "projektantką", to znaczy siedzę na bezrobociu i szyję sobie różne ubrania. Powiem Wam, że to co widzę na zdjęciach powyżej to przede wszystkim robota dobrego fotografa, stylisty, makijażysty, plus fotoszop. Niby ktoś popatrzy i powie: uuu, ale luksus, piękne białe sukienki, az chciałobu się taką mieć... Ludzie! To zwyczajna biała sukienka, o najprostszym kroju, tyle, że sfotografowana w sprytny sposób, na białym wieszaczku, na białym tle i rozmemłane w fotoszopie światło.
CAŁE TO GADANIE O WIELKICH PROJEKTANTKACH TO ŚCIEMA! ZWYKŁA BABA UMIEJĄCA SZYĆ I MAJĄCA CHOĆ TROCHĘ POCZUCIE ESTETYKI I WYOBRAŹNI USZYJE TAKIE COŚ! Nie dajcie się zwieść, nie wyciągajcie od razu portfeli, bo nazwisko projektanta!!!


co tu dużo mówić...troche jest w tym prawdy :) no ale na nazwisko długo sie pracuje żeby potem wypuścić białą kiece za 5tyś złotych....także ona pewnie też kiedyś zaczynała od zera...i o tym tez trzeba pamiętać
To największy błąd, i ściema, które daliśmy sobie wmówić. "Walka o nazwisko", "prestiż zdobywany latami", "za projekt się płaci" - bzdury, takie słowa to sztampa, która służy tylko wyciąganiu kasy za prosty projekt. Ludzie nie potrafią myśleć, wybierać rzeczy ładnych, więc myślą, ze jak kupią u projektanta, to jest to gwarancją stylu. Otóż nie, klasy i gustu nie można sobie kupić. I o tym napisała Pani, która szyje ubrania. Może ona tez od wielu lat "wyrabia nazwisko"? Ale nie ma znajomych znajomych znajomych, którzy nadadzą jej pracom rozgłosu, nie powiedzą "za projekt sie płaci" Więcej rozumu, to przydałoby się ludziom. Ja kupuję to co do mnie pasuje (nie to, co jest modne), kombinuję z dodatkami, aczęsto zdarza się tak, że moda powraca i okazuje się, ze wszytsko co można kupić w wysokich cenach mam juz w szafie, tylko kupione wcześniej. Nie dam sie omamić, że omijają mnie te wielkie i przełomowe projekty...

Oj, to prawda. Zbija się kasę "na projektanta" nie ważne że jest to np dres wyglądający jak każdy inny ale od projektanta! Ceny tych ubrań od "projektantów" są najczęściej z d*py - rzadko są lepiej skrojone czy z lepszych materiałów niż te z sieciówek.

gość

gość | | Zgłoś

Jestem tą bezrobotną co napisała ten komentarz:) Z punktu widzenia krawcowej i - chyba mogę tak siebie nazwać- projektantki mogę Wam napisać, że bardzo Pani Kalicie zazdroszczę, choć nie życzę jej źle. Ale czuję pewną niesprawiedliwość, bo do "elit" dostają się na prawdę nie te osoby, które szyją dokładnie, solidnie i pomysłowo, ale te, które mają po prostu farta i jadą na opinii. Jest mi po prostu smutno, nie mam z czego żyć, ponieważ jestem bezrobotna, utrzymuje mnie mama, nie widze żadnych szans na zmianę tej sytuacji. A ta Pani opływa w luksusach, bo sprzedaje swoje wytwory za astronomiczne ceny. Z resztą wytwory całkiem podobne do tych, które szyję ja sama.

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
Jestem tą bezrobotną co napisała ten komentarz:) Z punktu widzenia krawcowej i - chyba mogę tak siebie nazwać- projektantki mogę Wam napisać, że bardzo Pani Kalicie zazdroszczę, choć nie życzę jej źle. Ale czuję pewną niesprawiedliwość, bo do "elit" dostają się na prawdę nie te osoby, które szyją dokładnie, solidnie i pomysłowo, ale te, które mają po prostu farta i jadą na opinii. Jest mi po prostu smutno, nie mam z czego żyć, ponieważ jestem bezrobotna, utrzymuje mnie mama, nie widze żadnych szans na zmianę tej sytuacji. A ta Pani opływa w luksusach, bo sprzedaje swoje wytwory za astronomiczne ceny. Z resztą wytwory całkiem podobne do tych, które szyję ja sama.
Moze bys nie byla bezrobotna gdybys tyle czasu na internecie nie siedziala.

gość

gość | | Zgłoś

nic nowego, nic ciekawego!

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
autor: gość
Jestem tą bezrobotną co napisała ten komentarz:) Z punktu widzenia krawcowej i - chyba mogę tak siebie nazwać- projektantki mogę Wam napisać, że bardzo Pani Kalicie zazdroszczę, choć nie życzę jej źle. Ale czuję pewną niesprawiedliwość, bo do "elit" dostają się na prawdę nie te osoby, które szyją dokładnie, solidnie i pomysłowo, ale te, które mają po prostu farta i jadą na opinii. Jest mi po prostu smutno, nie mam z czego żyć, ponieważ jestem bezrobotna, utrzymuje mnie mama, nie widze żadnych szans na zmianę tej sytuacji. A ta Pani opływa w luksusach, bo sprzedaje swoje wytwory za astronomiczne ceny. Z resztą wytwory całkiem podobne do tych, które szyję ja sama.
Moze bys nie byla bezrobotna gdybys tyle czasu na internecie nie siedziala.
Widać, że powyżyszy komentarz pisała osoba, ktora nie wie, jak trudno sie wybić bo nawet nie probowała, nie ma własnej twórczości (nie jestem Panią bezrobotną jakby co). Ja ją rozumiem, bo jak sie chce zrobić coś swojego, to jest ciezko. Zacznij robic coś twórczego, to zobaczysz. Dodatkowo, ludzie się nie znają, nie chca tego, co gustowne, tylko modne. I potem chcesz robić coś swojego, ale musisz dac sobie spokój, bo 99,9% populacji szaleje na punkcie plastikowych gumek na rękę. Jesli tego nie robisz, nie masz "popytu". Tak samo z ciuchami, tylko tu jeszcze dodatowo potrzebne jest wypromowane nazwisko, by zbijać kokosy na tym, co nie ejt wielce innowacyjne. Porada dla Pani Bezrobotnej: moze strona na fb? Witryna internetowa? By się wypromować? Blog? To nic nie kosztuje, a pomaga rozkręcić. Przy dobrych wiatrach będzie ok, trzymam kciuki!!

omc krawcowa

omc krawcowa | | Zgłoś

Człowiek na poziomie powinien szyć u dobrego krawca na miarę.
Co do projektantów/krawcowych - koleżanka opowiadała o swojej znajomej, która świetnie szyje, ma super pomysły i sama nie daje już rady realizować, bo ma dużo zamówień. Chciała zatrudnić krawcową, ale nie trafiła na żadną porządną. Bały sie ciąć jedwab po 200 zł za metr.
Natomiast ciężko jest wyżyć ze zwykłęgo krawiectwa - ludzie nie mają kasy albo i nie rouzmieją, że to nie może być tania usługa. Trudno na ZUS zarobić.

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
autor: gość
autor: gość
Jestem tą bezrobotną co napisała ten komentarz:) Z punktu widzenia krawcowej i - chyba mogę tak siebie nazwać- projektantki mogę Wam napisać, że bardzo Pani Kalicie zazdroszczę, choć nie życzę jej źle. Ale czuję pewną niesprawiedliwość, bo do "elit" dostają się na prawdę nie te osoby, które szyją dokładnie, solidnie i pomysłowo, ale te, które mają po prostu farta i jadą na opinii. Jest mi po prostu smutno, nie mam z czego żyć, ponieważ jestem bezrobotna, utrzymuje mnie mama, nie widze żadnych szans na zmianę tej sytuacji. A ta Pani opływa w luksusach, bo sprzedaje swoje wytwory za astronomiczne ceny. Z resztą wytwory całkiem podobne do tych, które szyję ja sama.
Moze bys nie byla bezrobotna gdybys tyle czasu na internecie nie siedziala.
Widać, że powyżyszy komentarz pisała osoba, ktora nie wie, jak trudno sie wybić bo nawet nie probowała, nie ma własnej twórczości (nie jestem Panią bezrobotną jakby co). Ja ją rozumiem, bo jak sie chce zrobić coś swojego, to jest ciezko. Zacznij robic coś twórczego, to zobaczysz. Dodatkowo, ludzie się nie znają, nie chca tego, co gustowne, tylko modne. I potem chcesz robić coś swojego, ale musisz dac sobie spokój, bo 99,9% populacji szaleje na punkcie plastikowych gumek na rękę. Jesli tego nie robisz, nie masz "popytu". Tak samo z ciuchami, tylko tu jeszcze dodatowo potrzebne jest wypromowane nazwisko, by zbijać kokosy na tym, co nie ejt wielce innowacyjne. Porada dla Pani Bezrobotnej: moze strona na fb? Witryna internetowa? By się wypromować? Blog? To nic nie kosztuje, a pomaga rozkręcić. Przy dobrych wiatrach będzie ok, trzymam kciuki!!
Dziękuję za porade, a bloga mam:P Raczej rzadko kto go odwiedza, zdjęcia są kiepskiej jakości, bo mam taki aparat niezbyt drogi. W sumie już nawet dawno nic tam nie zamieszczałam, bo komentujących brak:D

gość

gość | | Zgłoś

Wspaniała kolekcja. Pierwszy ciuszek dostałam od męża i nie wiem kto jest bardziej zadowolony, on czy ja.


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja