36 Komentarzy

Tagi poniżej 100 zł pielęgnacja włosy ajurweda Bhringraj Jiva olejek do włosów wypadanie włosów Eclipta alba

Olejek do włosów Bhringraj Jiva

Hinduski słyną ze swoich pięknych, bujnych i mocnych włosów. Ich sekretem są ziołowe mieszanki i olejki pieczołowicie wcierane we włosy i skórę głowy.

Jednym z takich niemal magicznych eliksirów jest olejek z sześciu ziół ajurwedyjskich, z których najważniejsze to bhringraj (Eclipta alba), zwane także „władcą włosów” (brhinga w sanskrycie oznacza włosy).

Regularnie stosowany olejek zapobiega wypadaniu włosów, a co więcej intensywnie stymuluje ich wzrost, zagęszcza, odżywia cebulki, odbudowuje strukturę włosa, nadaje połysk, zapobiega łamaniu się końcówek i przedwczesnemu siwieniu (minimalnie przyciemnia włosy).

Sposób użycia jest prosty. Olejek należy ogrzać (np. wkładając butelkę pod strumień ciepłej wody), masować skórę głowy przez 10 – 15 minut i pozostawić na włosach na około 2 godziny (lub na noc) a następnie zmyć ciepłą wodą i szamponem. Najlepsze efekty daje gdy jest stosowany 2 razy w tygodniu.

Cena: 50 zł (120 ml)

Kupisz w sklepie Habys.

Olejek do włosów Bhringraj Jiva

Autor: Uriko
Ola_Zeppelin

Ola_Zeppelin | | Zgłoś

mam ochotę kupić... próbowała tego olejku któraś z Was?
:)

gość

gość | | Zgłoś

Hinduski mają tzw. "dobre geny" i odmienną dietę, dlatego tak pięknych włosów zazdroszczą im inne kobiety. Moja koleżanka była w Indiach i potwierdza: miękkie, lśniące i zdrowe włosy. Olejki to już sprawa drugorzędna.

gość

gość | | Zgłoś

Ja używałam :) Intesywnie pachnie jaśminem, ja uważam, że zbyt intesywnie ale są tacy, którzy twierdzą, że jest to piękny zmysłowy zapach. Niezwykle trudno zmyć go z włosów. Mam włosy cienkie, delikatne, wypadające. Po dwóch miesiącach stosowania trzy razy w miesiącu - zero efektu :) Co nie znaczy, że nie podziała na inne użtkowniczki eliksiru. Z kosmetykami jest tak, że reakcja na rozmaite mikstury jest indywidualna.

gość

gość | | Zgłoś

Trzy razy w tygodniu miało być :) przepraszam za skuchę :)

gość

gość | | Zgłoś

Olejki są świetne, miałam Amlę Jivy i była boska! Teraz używam zwykłego kokosowego i spokojnie mi wystarcza.

gość

gość | | Zgłoś

Odpowiadając na pytanie, czy olejki działają: swego czasu w krótkim czasie schudłam 30 kg i oczywiście przy okazji wyszło mi z głowy pół włosów, jak nie więcej. W desperacji wzięłam się za olejek Chameli (firma: Ancient Formulae) oraz wewnętrznie za preparaty z krzemionką. Nie wiem, co podziałało bardziej, w każdym razie włosów nabrałam więcej, niż przed schudnięciem :)
Obecnie używam jaśminowego Dabur z uwagi na zapach i płynną konsystencję. Ale, szczerze mówiąc, do samego wzmocnienia włosów wystarczy olej kokosowy, np. ten jadalny, tylko że w jego wypadku trzeba liczyć się z trudnościami w nakładaniu - w temperaturze pokojowej ma konsystencję stałą jak shea i trzeba go trochę rozpuścić przed nałożeniem.
Aha. Jiva moim zdaniem jest zbyt droga, jak na kosmetyk indyjski. Inne kosmetyki, również ajurwedyjskie (Hesh, Dabur...) mają większe pojemności i są tańsze. :)

gość

gość | | Zgłoś

Taaa... Hinduski to przede wszystkim rodzą się z takimi bujnymi włosami. Słowianki o rzadkich włosach mogą sobie taki olejek wcierać do us..nej śmierci. Efekt i tak będzie dokładnie zerowy.

gość

gość | | Zgłoś

ja przede wszystkim polecam szampony tej firmy. używałam Amli, podobno dobre są jeszcze Black Pearl i Neem

gość

gość | | Zgłoś

Olejek olejkowi nierowny. Amla Dabura czy olejki Hesh oparte na taniej parafinie nie powinny byc porównywane z kosmetykami, które składają się wyłącznie z naturalnych składników.
To tak jakbyś Ziaję zestawiała np. z Weledą.

autor: gość
Odpowiadając na pytanie, czy olejki działają: swego czasu w krótkim czasie schudłam 30 kg i oczywiście przy okazji wyszło mi z głowy pół włosów, jak nie więcej. W desperacji wzięłam się za olejek Chameli (firma: Ancient Formulae) oraz wewnętrznie za preparaty z krzemionką. Nie wiem, co podziałało bardziej, w każdym razie włosów nabrałam więcej, niż przed schudnięciem :)Obecnie używam jaśminowego Dabur z uwagi na zapach i płynną konsystencję. Ale, szczerze mówiąc, do samego wzmocnienia włosów wystarczy olej kokosowy, np. ten jadalny, tylko że w jego wypadku trzeba liczyć się z trudnościami w nakładaniu - w temperaturze pokojowej ma konsystencję stałą jak shea i trzeba go trochę rozpuścić przed nałożeniem.Aha. Jiva moim zdaniem jest zbyt droga, jak na kosmetyk indyjski. Inne kosmetyki, również ajurwedyjskie (Hesh, Dabur...) mają większe pojemności i są tańsze. :)

MADZIENKA79

MADZIENKA79 | | Zgłoś

autor: gość
Odpowiadając na pytanie, czy olejki działają: swego czasu w krótkim czasie schudłam 30 kg i oczywiście przy okazji wyszło mi z głowy pół włosów, jak nie więcej. W desperacji wzięłam się za olejek Chameli (firma: Ancient Formulae) oraz wewnętrznie za preparaty z krzemionką. Nie wiem, co podziałało bardziej, w każdym razie włosów nabrałam więcej, niż przed schudnięciem :)Obecnie używam jaśminowego Dabur z uwagi na zapach i płynną konsystencję. Ale, szczerze mówiąc, do samego wzmocnienia włosów wystarczy olej kokosowy, np. ten jadalny, tylko że w jego wypadku trzeba liczyć się z trudnościami w nakładaniu - w temperaturze pokojowej ma konsystencję stałą jak shea i trzeba go trochę rozpuścić przed nałożeniem.Aha. Jiva moim zdaniem jest zbyt droga, jak na kosmetyk indyjski. Inne kosmetyki, również ajurwedyjskie (Hesh, Dabur...) mają większe pojemności i są tańsze. :)

Zgadzam sie sama jestem wlascicielka pokaznej kolekcji hinduskich specyfikow do wlosow firmy Hesh i Dabur i tak naprawde to ajurveda uratowala mnie przed strata wlosow, dzis odrastaja mi nowe, sa grubsze i gesciejsze. Polecam.

MADZIENKA 79

MADZIENKA 79 | | Zgłoś

autor: gość
Taaa... Hinduski to przede wszystkim rodzą się z takimi bujnymi włosami. Słowianki o rzadkich włosach mogą sobie taki olejek wcierać do us..nej śmierci. Efekt i tak będzie dokładnie zerowy.
Malo masz pojecia dziewczyno wiec sie nie wypowiadaj, stosuje ajurvede wiec mam pojecie co dziala dobrze a co dziala najlepiej. Dziewczyny nie bierzcie pod uwage glupich komentarzy.

gość

gość | | Zgłoś

autor: MADZIENKA 79
autor: gość
Taaa... Hinduski to przede wszystkim rodzą się z takimi bujnymi włosami. Słowianki o rzadkich włosach mogą sobie taki olejek wcierać do us..nej śmierci. Efekt i tak będzie dokładnie zerowy.
Malo masz pojecia dziewczyno wiec sie nie wypowiadaj, stosuje ajurvede wiec mam pojecie co dziala dobrze a co dziala najlepiej. Dziewczyny nie bierzcie pod uwage glupich komentarzy.

Może już byś sobie dała siana z tą propagandą?

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
autor: MADZIENKA 79
autor: gość
Taaa... Hinduski to przede wszystkim rodzą się z takimi bujnymi włosami. Słowianki o rzadkich włosach mogą sobie taki olejek wcierać do us..nej śmierci. Efekt i tak będzie dokładnie zerowy.
Malo masz pojecia dziewczyno wiec sie nie wypowiadaj, stosuje ajurvede wiec mam pojecie co dziala dobrze a co dziala najlepiej. Dziewczyny nie bierzcie pod uwage glupich komentarzy.
Może już byś sobie dała siana z tą propagandą?
Siano to ci z butow wystaje dziecinko.

Anonim

Anonim | | Zgłoś

Czy można używać na chorą skure głowy?


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja