6 Komentarzy

Tagi Jeans Please blogerka szafiarka portret blogerki

Portret blogerki: Sonia z Jeans Please

Sonia z Jeans Please studiuje kulturoznawstwo, a jej dwie najważniejsze pasje to moda i muzyka. Chciałaby wydać płytę, a na razie, z powodzeniem od trzech lat prowadzi bloga. Cenimy go za minimalistyczne stylizacje i świetną oprawę graficzną.

Jaka jesteś?

Ambitna, pracowita, czasem zbyt krytyczna w stosunku do siebie, przyjacielska, trochę szalona.

Dlaczego zaczęłaś prowadzić bloga? Pamiętasz swój pierwszy post?

Odkąd pamiętam interesowałam się modą i dużo na ten temat czytałam. Chciałam mieć swój kawałek w sieci, taki pamiętnik z różnymi poradami stylistycznymi, przemyśleniami i nowinkami ze świata mody. I na początku blog taki właśnie miał charakter. Dopiero później zobaczyłam, że można go też prowadzić poprzez zamieszczanie swoich stylizacji i pokazywanie naszej subiektywnej wizji mody. Zaryzykowałam i od tej pory blog stał się moją pasją. Regularnie prowadzę go od 2-3 lat.

Czym zajmujesz się na co dzień? Jakie masz plany na przyszłość?

Studiuję kulturoznawstwo międzynarodowe i śpiewam. W październiku mam w planach wydać epkę, ale projekt jest w trakcie realizacji. W przyszłości chciałabym na stałe związać się  modą i muzyką. Planuję połączyć te branże, bo to moje największe pasje.

Kto jest Twoją największą inspiracją? Śledzisz inne blogi? Czytasz magazyny o modzie?

Moją największą inspiracją są ludzie otaczający mnie dookoła. Każdy z nas jest inny i każdy z nas może inspirować na swój sposób. Oczywiście magazyny o modzie i blogi także przeglądam i czytam. Bardzo podziwiam Kingę z bloga Style On. Prawdziwa perełka w polskiej blogosferze.

Jak określasz swój styl?

Kiedyś vintage i retro, teraz bardziej miejski. Trochę minimalistyczny.

Gdzie najczęściej robisz zakupy? Co kupiłaś już na lato? Co jest Twoim hitem sezonu? Na co zapolujesz na wyprzedażach?

Najczęściej kupuję w lumpeksach. Nie od dzisiaj wiadomo, że można tam znaleźć prawdziwe skarby, a dodatkowa przyjemność buszowania w stercie wieszaków jest kolejną ich zaletą.

Na wyprzedażach udało mi się złowić wymarzone białe dżinsy i to one są dla mnie hitem tego sezonu, a póki co poluję na dobrą skórzaną torebkę.

Jakiej porady stylistycznej udzieliłabyś czytelniczkom Snobki?

Żeby nie bały się podążać za własnym stylem i podejmować bardziej odważne decyzje. Polki są przekonane, że gdy ktoś ogląda się za nimi na ulicy od razu oznacza to coś krytycznego. Nieprawda! Na naszych ulicach brakuje oryginalności, dlatego jesteśmy znudzeni codzienną monotonnością i przyjemnością jest zobaczenie kogoś, kto wyróżnia się z tłumu.

Cenisz markowe rzeczy bardziej niż te z sieciówek? Polujesz na okazje/wyprzedaże?

Oczywiście. Chyba jak większość z nas poluję na wyprzedaże, bo to idealna okazja do kupienia czegoś markowego, dobrej jakości, co posłuży nam na lata, a nie jeden sezon. Na wyprzedażach staram się inwestować w klasykę, bo nigdy nie wychodzi z mody. W sieciówkach kupuję basicowe t-shirty, czarne rurki i topy na lato. Nie kosztują wiele i zawsze można je wymienić na lepszy model.

Ile masz par butów? A może wolisz torebki albo biżuterię?

Nie mam ich za wiele, bo na co dzień ograniczam się do noszenia 2-3 par. Tyle mi wystarcza. Jeśli chodzi o obuwie jestem straszną minimalistką, to samo tyczy się biżuterii i torebek.

Bez czego w szafie nie możesz się obejść?

Teraz bez czarnych rurek. Pasują do wszystkiego.

Masz ulubione rzeczy, które mają już swoje lata, ale nie potrafisz się z nimi rozstać?

Mój czarny kuferek. Noszę go ze sobą prawie wszędzie. Ostatnio zepsuł się w nim zamek, kiedy oddałam go do naprawy kaletnik powiedział, że wymiana zamka przekroczy wartość torebki. Zaryzykowałam, bo po prostu nie mogę się z nim rozstać.

Jak ewoluował Twój styl? Podążasz za trendami czy zawsze dopasowujesz je do swojej osobowości?

Raczej to drugie. Jeszcze dwa lata temu byłam wielką miłośniczką retro, długich spódnic i workowatych wzorzystych koszul. Teraz ubieram się minimalistycznie i stawiam przede wszystkim na wygodę, chociaż miłość do lat 50. i 60. została do tej pory.

Czy bycie blogerką stało się już Twoją pracą?

Póki co, prowadzenie bloga traktuję jako odskocznię od codziennych obowiązków.

Co jest najprzyjemniejszą częścią pracy blogera?

Chyba to, że jedynym szefem, jakiemu podlegamy, jest nasza kreatywność.

Jakiego luksusu nie potrafisz sobie odmówić?

Hmmm.... mam dużą słabość do słodyczy. Czekolada to moja najlepsza przyjaciółka, chociaż staram się ją ograniczać.

Chcesz być sławna jak Maffashion?

Chcę być sobą

Czego nigdy byś nie założyła?

Chyba nie ma takiej rzeczy

Twój ulubiony sklep internetowy?

Zalando.pl.

Stylizacja na lato

Lniane spodnie z wysokim stanem, ortopedyczne klapki i krótki biały top. Dla mnie zestaw idealny! Bardzo klasyczny i doskonale chroni przed upałami.

Autor: Rainbow
gość

gość | | Zgłoś

mam nadzieje, że śpiewa lepiej niż dwie inne śpiewające bloggerki :) 'klepki ortopedyczne' to brzmi dość przerażająco, a tak to spoko:)

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
mam nadzieje, że śpiewa lepiej niż dwie inne śpiewające bloggerki :) 'klepki ortopedyczne' to brzmi dość przerażająco, a tak to spoko:)
*klapki

am

am | | Zgłoś

cudne zdjęcia, wspaniała dziewczyna! :)

gość

gość | | Zgłoś

Świetny blog! Oby tak dalej.
Po zdjęciach nie widać, żebyś była szalona, niektóre pozy, miny takie same:) Zdjęcia super!!!

gość

gość | | Zgłoś

nie ma rzeczy której by nie założyła? serio?

gość

gość | | Zgłoś

3 zdjęcie powinno nosić tytuł: 'jak totalnie zmasakrować sobie sylwetkę'. Wyjątkowo nieatrakcyjny zestaw.


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja