23 Komentarze

Tagi Promocja Wittchen portfel pasek akcesoria pomysł na prezent

Promocja: Wittchen w Lidlu

Ta informacja nieco nas zaskoczyła, ale to już oficjalne. Jeżeli szukacie eleganckiego, markowego prezentu dla najbliższej osoby wybierzcie się w sobotę (1 grudnia) do sklepu Lidl. Tego dnia bowiem startuje promocja z akcesoriami kultowej już, polskiej marki Wittchen.

Do wyboru będą skórzane portfele damskie i męskie (Cena: 149 zł), w sumie w ponad 40 wzorach oraz czarne i brązowe skórzane paski męskie (Cena: 79 zł). To warto sprawdzić!

Więcej o marce Wittchen TUTAJ


Autor: Uriko
gość

gość | | Zgłoś

I co w związku z tym?! Jest kryzys, każda marka chce sprzedać swój towar. Nie ma się co dziwić...

gość

gość | | Zgłoś

nie tylko w lidlu mozna złapać taką cene, w firmowym sklepie wittchena również, zwłaszcza na jakies świeta, wiem ze na dzień mamy byla taka oferta, za około 130 - max 150 bylo można kupic taki portfel. Więc nie podniecajmy się!

gość111

gość111 | | Zgłoś

autor: gość
nie tylko w lidlu mozna złapać taką cene, w firmowym sklepie wittchena również, zwłaszcza na jakies świeta, wiem ze na dzień mamy byla taka oferta, za około 130 - max 150 bylo można kupic taki portfel. Więc nie podniecajmy się!

Dokładnie. marka Wittchen chce po prostu dzięki sklepom LIDL dotrzeć do szerszej grupy odbiorców, ot co.

gość

gość | | Zgłoś

Byłam, zostały raptem 2 portfele i 3 paski. Więc jednak ludzie to łykają!

Joanna

Joanna | | Zgłoś

Właśnie straciłam szacunek dla tej firmy. Już nigdy nic tam nie kupie, dobrze, że z takich ogólnodostępnych firm jest jeszcze Ochnik i Wojewodzic. I oczywiście cała masa innych dobrych firm, które nie schodzą poniżej pewnego pułapu.

gość

gość | | Zgłoś

autor: Joanna
Właśnie straciłam szacunek dla tej firmy. Już nigdy nic tam nie kupie, dobrze, że z takich ogólnodostępnych firm jest jeszcze Ochnik i Wojewodzic. I oczywiście cała masa innych dobrych firm, które nie schodzą poniżej pewnego pułapu.

dość płytki sposób myślenia - liczy się tylko marka i panująca o niej opinia. w dalszym ciągu to ten sam produkt, tej samej jakości - zmieniło się jedynie miejsce sprzedaży

lee

lee | | Zgłoś

autor: gość
autor: Joanna
Właśnie straciłam szacunek dla tej firmy. Już nigdy nic tam nie kupie, dobrze, że z takich ogólnodostępnych firm jest jeszcze Ochnik i Wojewodzic. I oczywiście cała masa innych dobrych firm, które nie schodzą poniżej pewnego pułapu.

dość płytki sposób myślenia - liczy się tylko marka i panująca o niej opinia. w dalszym ciągu to ten sam produkt, tej samej jakości - zmieniło się jedynie miejsce sprzedaży
I tym sposobem obniżyła się wartość marki. Każdy marketingowiec Ci to powie. Zyskali klientów "low cost" ale stracili tych, którzy są skłonni wydać więcej a to jest ich główny target. Niektóre szanujące się marki, nie powinny przekraczać pewnych poziomów.

AntoninaAnna

AntoninaAnna | | Zgłoś

autor: Joanna
Właśnie straciłam szacunek dla tej firmy. Już nigdy nic tam nie kupie, dobrze, że z takich ogólnodostępnych firm jest jeszcze Ochnik i Wojewodzic. I oczywiście cała masa innych dobrych firm, które nie schodzą poniżej pewnego pułapu.

Hahaha. W sklepie firmowym na półce za drugie tyle to och i ach i jaka jakość, jakie wykonanie. I z takim zakupem ktoś jeszcze pomyśli, że kupuje w pakiecie status społeczny. Ale jak w Lidlu to samo to już "fe", brzydzę się, bo to dla miejskiej hołoty, dla biedulców. Utrata Twojego szacunku- rzecz straszna, doprawdy.

gość

gość | | Zgłoś

nie mam nic do lidla ale moim zdaniem to desperacja... niedługo torebki z linii Elegance znajdą się pewnie w Biedronce

a.

a. | | Zgłoś

autor: gość
autor: Joanna
Właśnie straciłam szacunek dla tej firmy. Już nigdy nic tam nie kupie, dobrze, że z takich ogólnodostępnych firm jest jeszcze Ochnik i Wojewodzic. I oczywiście cała masa innych dobrych firm, które nie schodzą poniżej pewnego pułapu.

dość płytki sposób myślenia - liczy się tylko marka i panująca o niej opinia. w dalszym ciągu to ten sam produkt, tej samej jakości - zmieniło się jedynie miejsce sprzedaży

Wcale nie jest takie pewne, czy produkt jest ten sam i tej samej jakości, zupełnie zrozumiałe byłoby, gdyby linia sprzedawana w Lidlu była produkowana np. z tańszych materiałów. Przy czym to byłby już podwójny strzał w stopę dla marki, która do tej pory starała się uchodzić co najmniej za markę z górnej półki - nie dość, że "rozcieńczają" wizerunek sprzedając masowe ilości produktów w supermarkecie, to obniżając jakość materiałów naraziliby się dodatkowo na wieczne skojarzenie z tandetą. Tak czy inaczej marketingowego punktu widzenia to straszny dół, widać że są w desperacji i - na krótką metę zapewne im to pomogło trochę się odkuć przed świętami. Pytanie co będzie dalej. Istnieje szansa, że (o ile portfele rzeczywiście będą dobrej jakości) takie zagranie pomoże im zapoznać masowego odbiorcę z zaletami produktów i zachęcą go w przyszłości do zakupów w butikach.

A może Wittchen po prostu widzi to jako odpowiednik współpracy wielki projektantów z H&M :) Skoro Margiela może dla H&M, to czemu Wittchen miałby nie móc dla Lidla? :))

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
No i jeszcze jeden problem - teraz każdy, kto dostanie na gwiazdkę cokolwiek z logo Wittchen będzie się zastanawiał, czy to prezent z supermarketu, kupiony w biegu między marchewką a pasztetem :)
Podpisuje sie pod obiema wypowiedziami

Joanna

Joanna | | Zgłoś

autor: gość
Jestem pracownikiem tej szacownej firmy. Akcja promocyjna dla sieci lid, to między innymi (oprócz sprzedaży "między marchewką a pasztetem") darmowa bardzo dobra akcja promocyjna marki w TV (częstotliwość pokazywania marki w spotach TV to nawet 7 razy na godzinę : Polsat, TV4, TVN, TP1, TVP2 etc.).
Ilość portfeli jakie zostały przekazane do sprzedaży jest znikoma (ok 20 na sklep).
Z danych jakie posiadam, portfele i paski zniknęły ze sprzedaży w ciągu 20-30 minut od otwarcia sklepów.
Dotąd mało reklamowany "WITTCHEN" był mało znany dla grona mniej zamożnych klientów. Dzięki sprzedaży po kosztach, udało się zaprezentować nasze wyroby dla szerszego grona klientów. Produkty są tej samej jakości, co sprzedawane w sieci naszych Salonów.
Nasza marka jest stworzona dla ludzi (nie ważne z jakimi zarobkami) przez ludzi.
Pytanie powinno brzmieć dlaczego Ochnik i Wojewodzic wstydzą się sprzedawać dla (jak ktoś to nazwał) "biedoty" ?

Ponieważ Ochnik i Wojewodzic cenią swoje marki na tyle, że nie zniżą się do tak marnego poziomu klientów.

gość

gość | | Zgłoś

autor: Joanna
autor: gość
Jestem pracownikiem tej szacownej firmy. Akcja promocyjna dla sieci lid, to między innymi (oprócz sprzedaży "między marchewką a pasztetem") darmowa bardzo dobra akcja promocyjna marki w TV (częstotliwość pokazywania marki w spotach TV to nawet 7 razy na godzinę : Polsat, TV4, TVN, TP1, TVP2 etc.).
Ilość portfeli jakie zostały przekazane do sprzedaży jest znikoma (ok 20 na sklep).
Z danych jakie posiadam, portfele i paski zniknęły ze sprzedaży w ciągu 20-30 minut od otwarcia sklepów.
Dotąd mało reklamowany "WITTCHEN" był mało znany dla grona mniej zamożnych klientów. Dzięki sprzedaży po kosztach, udało się zaprezentować nasze wyroby dla szerszego grona klientów. Produkty są tej samej jakości, co sprzedawane w sieci naszych Salonów.
Nasza marka jest stworzona dla ludzi (nie ważne z jakimi zarobkami) przez ludzi.
Pytanie powinno brzmieć dlaczego Ochnik i Wojewodzic wstydzą się sprzedawać dla (jak ktoś to nazwał) "biedoty" ?

Ponieważ Ochnik i Wojewodzic cenią swoje marki na tyle, że nie zniżą się do tak marnego poziomu klientów.


Joanno, proponuję zatem pozbyć się wszelkich powiązań z marką Wittchen, bowiem ktoś kiedykolwiek mógłby Cię posądzić o to, że swój portfel nabyłaś w Lidlu i wszelkie Twoje usilne starania o utrzymanie się na wyimaginowanym pułapie społecznym zostaną zatracone. A im szybciej odetniesz się od marki tym lepiej. Wpływasz bowiem na renomę tej firmy bardziej negatywnie niż oferowanie przez nią produktów w Lidlu. Kiedyś Tommy Hilfiger powiedział, że życzyłby sobie, żeby w jego wyroby zaopatrywali się tylko biali ludzie. Od tego momentu nie chciałam się z nimi więcej identyfikować jako z marką. Z Wittchenem nie chciałabym się identyfikować dłużej gdybym wiedziała, że targetują do bogatych ludzi z tak ubogim intelektem.

justa111

justa111 | | Zgłoś

[komentarz]autor: Joanna[tresc]

autor: gość
Jestem pracownikiem tej szacownej firmy. Akcja promocyjna dla sieci lid, to między innymi (oprócz sprzedaży "między marchewką a pasztetem") darmowa bardzo dobra akcja promocyjna marki w TV (częstotliwość pokazywania marki w spotach TV to nawet 7 razy na godzinę : Polsat, TV4, TVN, TP1, TVP2 etc.).
Ilość portfeli jakie zostały przekazane do sprzedaży jest znikoma (ok 20 na sklep).
Z danych jakie posiadam, portfele i paski zniknęły ze sprzedaży w ciągu 20-30 minut od otwarcia sklepów.
Dotąd mało reklamowany "WITTCHEN" był mało znany dla grona mniej zamożnych klientów. Dzięki sprzedaży po kosztach, udało się zaprezentować nasze wyroby dla szerszego grona klientów. Produkty są tej samej jakości, co sprzedawane w sieci naszych Salonów.
Nasza marka jest stworzona dla ludzi (nie ważne z jakimi zarobkami) przez ludzi.
Pytanie powinno brzmieć dlaczego Ochnik i Wojewodzic wstydzą się sprzedawać dla (jak ktoś to nazwał) "biedoty" ?

Ponieważ Ochnik i Wojewodzic cenią swoje marki na tyle, że nie zniżą się do tak marnego poziomu klientów.[/wyczuwam snobizm i tyle... żal mi ciebie, uważasz, że jeżeli ktoś kupuje w Lidlu jest tylko zwykłym śmieciem? jak można mówić o kimś, że jest czegoś niegodny? marny poziom klienta? nie każdego stać by kupować jedynie w delikatesach ten sam produkt ale tylko dlatego że nazywa się np. Alma, uważam, że każdy człowiek zasługuje na odrobinę luksusu cytat]

Kula

Kula | | Zgłoś

polecam portfele firmy Peterson. Są ze skór, kosztują ok 100zł i są naprawdę dobrej jakości

Joanna

Joanna | | Zgłoś

[komentarz]autor: gość[tresc]

autor: justa111
autor: Joanna
autor: gość
Jestem pracownikiem tej szacownej firmy. Akcja promocyjna dla sieci lid, to między innymi (oprócz sprzedaży "między marchewką a pasztetem") darmowa bardzo dobra akcja promocyjna marki w TV (częstotliwość pokazywania marki w spotach TV to nawet 7 razy na godzinę : Polsat, TV4, TVN, TP1, TVP2 etc.).
Ilość portfeli jakie zostały przekazane do sprzedaży jest znikoma (ok 20 na sklep).
Z danych jakie posiadam, portfele i paski zniknęły ze sprzedaży w ciągu 20-30 minut od otwarcia sklepów.
Dotąd mało reklamowany "WITTCHEN" był mało znany dla grona mniej zamożnych klientów. Dzięki sprzedaży po kosztach, udało się zaprezentować nasze wyroby dla szerszego grona klientów. Produkty są tej samej jakości, co sprzedawane w sieci naszych Salonów.
Nasza marka jest stworzona dla ludzi (nie ważne z jakimi zarobkami) przez ludzi.
Pytanie powinno brzmieć dlaczego Ochnik i Wojewodzic wstydzą się sprzedawać dla (jak ktoś to nazwał) "biedoty" ?

Ponieważ Ochnik i Wojewodzic cenią swoje marki na tyle, że nie zniżą się do tak marnego poziomu klientów.[/wyczuwam snobizm i tyle... żal mi ciebie, uważasz, że jeżeli ktoś kupuje w Lidlu jest tylko zwykłym śmieciem? jak można mówić o kimś, że jest czegoś niegodny? marny poziom klienta? nie każdego stać by kupować jedynie w delikatesach ten sam produkt ale tylko dlatego że nazywa się np. Alma, uważam, że każdy człowiek zasługuje na odrobinę luksusu cytat]
Myśl co chcesz i tłumacz sobie moje wypowiedzi na swój prosty język, ja wyraziłam swoją opinię i jej będę się trzymać bez względu na to co niziny społeczne myślą na ten temat. A jeśli chodzi o Almę to bardzo lubię ten sklep, szczególnie internetowy, oni szanują klienta i jego czas. Dzięki temu mogę mieć świeże pieczywo bez wychodzenia z domu.
A na "odrobinę luksusu" trzeba zarobić i być na pewnym poziomie, śmiać mi się chce jak czytam wypowiedzi ludzi takich jak gueststar i justa111.

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
Jestem pracownikiem tej szacownej firmy. Akcja promocyjna dla sieci lid, to między innymi (oprócz sprzedaży "między marchewką a pasztetem") darmowa bardzo dobra akcja promocyjna marki w TV (częstotliwość pokazywania marki w spotach TV to nawet 7 razy na godzinę : Polsat, TV4, TVN, TP1, TVP2 etc.).
Ilość portfeli jakie zostały przekazane do sprzedaży jest znikoma (ok 20 na sklep).
Z danych jakie posiadam, portfele i paski zniknęły ze sprzedaży w ciągu 20-30 minut od otwarcia sklepów.
Dotąd mało reklamowany "WITTCHEN" był mało znany dla grona mniej zamożnych klientów. Dzięki sprzedaży po kosztach, udało się zaprezentować nasze wyroby dla szerszego grona klientów. Produkty są tej samej jakości, co sprzedawane w sieci naszych Salonów.
Nasza marka jest stworzona dla ludzi (nie ważne z jakimi zarobkami) przez ludzi.
Pytanie powinno brzmieć dlaczego Ochnik i Wojewodzic wstydzą się sprzedawać dla (jak ktoś to nazwał) "biedoty" ?

nieważne piszemy razem :-)
Lubie lidla, lubie ich mnóstwo fajnych produktów, bardzo dobre srodki czystości i ciekawe akcje. Typu buty NIKE za 149zł. Uwielbiam je na aerobik, w necie i w salonach kosztowaly ok 300zł.

JOJOjo

JOJOjo | | Zgłoś

Rzeczywiście musiał kryzys ich dopaść, Pracowałam tam i raczej jeszcze dwa lata temu nie pomyśleli by o czymś takim.A jakościowo to różnie bywało. A lidl jest ok- dobre jakościowo produkty,ale to wiadome,że markety to market,a salony "ekskluzywne"to salony:)

gość

gość | | Zgłoś

Proponuję połączyć siły Wittchena i Lidla ;)

posiadaczka portfela

posiadaczka portfela | | Zgłoś

w firmowym sklepie taki portfel kosztuje 350 zl ;/ zajebiscie wiedziec ze tyle za niego zaplacilam a teraz mogla bym go miec za 150 pln ;/ nie ladne zagranie ze strony wittchena ;/


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja