7 Komentarzy

Tagi Collistar włoskie kosmetyki Douglas Kartell pielęgnacja po zimie nowości w perfumeriach

Snobka na konferencji: Ciao Collistar!

Wymienić pięć włoskich dań? Łatwizna. Są niezwykle popularne i lubiane. A włoskie kosmetyki? Z tym trochę gorzej. Ale jest pewna firma, której nowości warto poznać. Kremy i szminki Collistar  od lat kochają Włoszki. A czy wy je znacie? Są do kupienia w perfumeriach Douglas.

Na konferencji tej marki przedstawiono tyle nowości, że gdybym chciała opisać tu wszystkie...pewnie nie dotrwałybyście do końca publikacji. Będziemy je na pewno pokazywać przy letnich tematach, ale teraz te najważniejsze.

Collistar słynie z doskonałych pillingów do ciała z linii Talasso. Dają efekty naprawdę jak po profesjonalnym zabiegu w gabinecie. W dużych opakowaniach, bardzo wydajne – to opłacalna inwestycja przed latem. Jak podkreślano na konferencji, wiele firm starało się „skopiować” recepturę tych pillingów, ale nie jest to łatwe. W tym roku pojawi się nowy: z ekstraktem z wiśni, a także drobinkami pestek tych owoców oraz olejkami. Ma miły zapach, detoksykuje i ujędrnia skórę. Nie dostałyśmy go do przetestowania, bo pillingi nie dojechały z Włoch. Czekamy, bo jeśli jest jeszcze lepszy niż pozostałe z tej serii...może być niezastąpiony przed sezonem bikini.

Collistar bardzo podkreśla swoją włoskość, receptury kosmetyków opierają się często na składnikach pochodzących z Italii, a na ich opakowaniach widnieje „Ti amo Italia”. A do współpracy przy linii kosmetyków do makijażu zaprosił inną włoską firmę. Znamy świetne krzesła Kartell, a jak je połączyć ze szminkami czy cieniami? Kartell zaprojektował dla nich opakowania. W linii Trancparency znajdziemy pomadki, cienie do oczu, lakiery do paznokci, pudry. Dodatkowy plus za ciekawe, wiosenne kolory.

Moda na olejki wciąż trwa i nic nie wskazuje na to, że się szybko skończy. U Collistara więc w tym sezonie nowe serum o konsystencji olejku z kwasami omega 3 i omega 6. Nakłada się je pod krem, ale jest tak odżywcze, że sprawdza się też solo. Szybko się wchłania i nie pozostawia na długo tłustej warstwy. Stosuję je od kilku dni na noc. A jakich efektów można się spodziewać? Przede wszystkim odżywia skórę i zapobiega starzeniu. Podoba mi się także to, że olejek może pełnić funkcję maseczki.

Ostatni produkt (już, a na konferencji było ich trzy razy tyle), o którym napiszę przeznaczony jest do dekoltu i biustu. Już za chwilę zacznie się boom na tego typu kosmetyki. Jeśli ostatnio trochę zaniedbałyście pielęgnację biustu, albo szybko chcecie wskoczyć w sukienki z dekoltami – mamy dobrą wiadomość. Ten kosmetyk zainspirowały zabiegi medycyny estetycznej, a jego kluczowe składniki to kolagen i kwas hialuronowy. Razem potrafią działać szybko: napinają skórę, a nawet lekko unoszą biust.

Zanim pojedziecie na włoskie wakacje, zafundujcie coś „made in Italy” skórze. To może być lepsza inwestycja niż włoska kolacja!

Autor: Thelma
gość

gość | | Zgłoś

ciau? really?

gość

gość | | Zgłoś

ciau? - to miało być po włosku czy w jakimś dialekcie włoskim?

gość

gość | | Zgłoś

Ost zdjęcie- ładny róż, ale te nowe opakowania "zalatują" Avonem lub Oriflame niestety.

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
Ost zdjęcie- ładny róż, ale te nowe opakowania "zalatują" Avonem lub Oriflame niestety.

To samo chciałam napisać... Te opakowania wyglądają bardzo biednie i niezachęcająco do kupienia :/

Semifreddo

Semifreddo | | Zgłoś

Ciau ?????? Wtf ?

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
autor: gość
Ost zdjęcie- ładny róż, ale te nowe opakowania "zalatują" Avonem lub Oriflame niestety.

To samo chciałam napisać... Te opakowania wyglądają bardzo biednie i niezachęcająco do kupienia :/
Typowe podejście przeciętnej szarej polki... Sorry, ale żeby opakowanie było eleganckie i atrakcyjne wcale nie musi być czarne/złote/brązowe. Tu chodzi o wiosenną zabawę kolorem i uważam, że te opakowania właśnie takie są - barwne, żywiołowe, designerskie, WŁOSKIE!!!
A kosmetyki swoją drogą są boskie! Zarówno te do pielęgnacji jak i do makijażu - wiem, bo używam Collistara od kilku lat i nigdy się nie zawiodłam.
A jeśli ogranicza Was wygląd opakowań, to same nie wiecie co tracicie :)

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
autor: gość
autor: gość
Ost zdjęcie- ładny róż, ale te nowe opakowania "zalatują" Avonem lub Oriflame niestety.

To samo chciałam napisać... Te opakowania wyglądają bardzo biednie i niezachęcająco do kupienia :/
Typowe podejście przeciętnej szarej polki... Sorry, ale żeby opakowanie było eleganckie i atrakcyjne wcale nie musi być czarne/złote/brązowe. Tu chodzi o wiosenną zabawę kolorem i uważam, że te opakowania właśnie takie są - barwne, żywiołowe, designerskie, WŁOSKIE!!!
A kosmetyki swoją drogą są boskie! Zarówno te do pielęgnacji jak i do makijażu - wiem, bo używam Collistara od kilku lat i nigdy się nie zawiodłam.
A jeśli ogranicza Was wygląd opakowań, to same nie wiecie co tracicie :)
Polki!!


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja