13 Komentarzy

Tagi poniżej 100 zł aromaterapia świeca świeca roślinna olejki eteryczne

Świece aromaterapeutyczne Therapy Candle

Zapachy mocno wpływają na nasze życie, a dzięki ich umiejętnemu wykorzystaniu, łatwiej osiągnąć zamierzone cele – to jedno z założeń aromaterapii. Abstrahując od tego, w długie jesienno-zimowe wieczory niezwykle miło jest odprężyć się w świetle i woni świec takich jak te.

Do wyboru mamy 4 wersje:
Aphrodisiac – zawiera uwodzicielską kompozycję naturalnych olejków eterycznych: ożywczego kardamonu, ognistego pieprzu i zmysłowej patchouli, 
Be Happy – znalazły się tu naturalne olejki eteryczne dodające optymizmu: trawka cytrynowa (inspiruje i uspokaja), limetka (poprawia nastrój) i pomarańcza (odświeża),
Sleep Well - z naturalnymi olejkami: kojącym szałwiowym, głęboko relaksującym rumiankowym i antydepresyjnym lawendowym - zapewniają zdrowy i głęboki sen,
Focus – sprzyja poprawie koncentracji dzięki olejkom eterycznym z: ylang ylang (daje równowagę i zmniejsza niepotrzebny stres), rozmarynu (dodaje energii) i świeżej pomarańczy (rozjaśnia umysł).

Świece wykonane są ręcznie, w całości z naturalnych surowców roślinnych, dlatego ich palenie wymaga specjalnego rytuału. Przed zapaleniem knot należy skrócić nożyczkami do 5 - 8 mm a podczas pierwszego palenia należy pozwolić na rozpuszczenie świecy na całej średnicy - roślinna świeca "zapamiętuje" ten pierwszy kształt i będzie go powtarzać przy każdym kolejnym zapaleniu.

Do każdej ze świec dołączona jest tematyczna ulotka. Świece są duże (300 g), mieszczą się w szklanych lampionach. Czas palenia i uwalniania aromatu to aż 40 godzin.

Cena: 59 zł (za sztukę)

Kupisz w sklepie Lifestory.

Autor: Uriko
AniaC

AniaC | | Zgłoś

Bardzo odpowiadałaby mi wersja Sleep Well, ale jakoś nie wyobrażam sobie siebie wydającej 60 zł na świeczkę ;).

Ina

Ina | | Zgłoś

autor: gość
autor: gość
autor: gość
autor: gość
Ciekawe.Chętnie bym nawet kupiła^^Pierwsza!;)
Właśnie pokazałaś tym komentarzem swoją klasę..a raczej jej brak:( A z gościem się zgadzam też chętnie kupiłabym:)
Muszę to powiedzieć: Nie posr**j się ze szczęścia, że jesteś pierwsza. Dla mnie gość to gość. Także w ogóle sie nie wyróżniasz i w rzeczywistości nie wiadomo kto jest pierwszy. Taki szary anonimowy NIKT jesteś dla mnie!



W pełni swiadoma byłam tego co powiem. I wiedziałam, że wywoła to pewne oburzenie, ale nie mogłam sie powstrzymac, gdy za kazdym razem czytałam dzisiejsze komentarze i w każdym z komentarzy ten gośc się cieszył jak dziecko, że jest pierwszy. Żenujące...


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja