28 Komentarzy

Tagi tajemnice kosmetyków skład kosmetyków INCI mydło kostka myjąca syndet mydło marsylskie szare mydło mydło naturalne

Tajemnice kosmetyków: mydło

Mydła są ostatnio strasznie demonizowane, coraz częściej mówi się o ich szkodliwym dla skóry działaniu. Z drugiej strony mydła mogą całkiem pożytecznie służyć skórze – dermatolodzy zalecają szare mydło w walce z trądzikiem, glicerynowe przy problemach z suchością skóry a białe mydła dla dzieci poleca się posiadaczkom cer wrażliwych. I tak wyłaniają się fanki i antyfanki kostek myjących, a prawda o szkodliwości mydeł jak zwykle leży gdzieś pośrodku.

Problematyczne jest przede wszystkim mocno zasadowe pH mydeł – sięgające zwykle od 7 wzwyż. Odczyn ludzkiej skóry jest kwaśny (pH ok. 5,5), więc siłą rzeczy zasadowe mydło może go zaburzać. Ale należy brać pod uwagę także fakt, że środowisko, w którym żyjemy również nie jest w pełni obojętne i jest w nim mnóstwo czynników zakwaszających, także bakterii i grzybów czujących się świetnie w kwaśnym środowisku skóry. Jednak nie należy generalizować, bo nie wszystkie preparaty noszące nazwę „mydło” są takie same. Mydła wytwarzane ręcznie – lepsze i niestety droższe - poddawane są procesowi dojrzewania, w czasie którego przechodzą z postaci płynnej do stałej a przy tym z czasem obniża się ich pH, więc mogą być neutralne dla skóry.

Inna kwestia to zbyt silne odtłuszczenie i naruszenie bariery lipidowej naskórka (przesuszenie), które rzekomo można sobie zafundować nadużywając mydeł. To oczywiście zależy od składu i sposobu wytwarzania kostki myjącej. Istnieje grupa tzw. mydeł marsylskich (naturalnych, podobnych w recepturze do „Białego Jelenia”) – bywają przetłuszczone i pienią się słabiej, ale czyszczą równie dobrze jak popularne mydła a mają przy tym właściwości pielęgnujące. Mydła wytwarzane na skalę masową (które nierzadko mydłami nie są, lecz tzw. syndetami, składającymi się głównie z detergentów) dojrzewać nie muszą, nie są przetłuszczone, więc nie pielęgnują, dodaje się także do nich sztuczne środki zapachowe, barwiące, spieniacze, konserwanty i środki zapobiegające tworzeniu osadów – stąd nic dziwnego, że mogą wywoływać wiele nieprzyjemnych dolegliwości, od wysuszenia naskórka na alergiach kończąc.

Warto też wspomnieć o tych „dobrych” dodatkach, jakie pojawiają się w mydłach – mogą to być zioła, drobinki złuszczające, pumeks, luffa, siarka (zwalcza łojotok), składniki antybakteryjne, olejki eteryczne i ekstrakty roślinne. Dostępnych jest także wiele ciekawych mydeł, m.in. orientalnych lub ze składami zaczerpniętymi z tradycyjnej medycyny arabskiej (zwalczają trądzik, blizny, przebarwienia i wiele innych niedoskonałości skóry).

I jeszcze słowo o osadzie, jaki czasem wytrąca się na wannie po kąpieli z mydłem – powstaje on tylko w twardej wodzie, zawierającej jony metali. Zatem zwyczajne mydło może być również świetnym wskaźnikiem aktualnego stanu wody w kranie.

Jeżeli chcecie poszukać mydeł w Waszych kosmetykach, to kryją się one pod nazwami: sodium palmate (mydło sodowe na bazie oleju palmowego), sodium palm kernelate (mydło sodowe na bazie oleju palmowego), sodium tallowate (mydło sodowe na bazie łoju zwierzęcego), sodium cocoate (mydło sodowe na bazie oleju kokosowego), sodium oleate (mydło sodowe na bazie oliwy z oliwek), potassium palmate (mydło potasowe na bazie oleju palmowego), potassium cocoate (mydło potasowe na bazie oleju kokosowego).

Masz pytania? Chcesz się czegoś dowiedzieć? Pisz na adres: tajemnice_kosmetykow@snobka.pl

Autor: Uriko
gość

gość | | Zgłoś

Takie sobie. Raczej oczywiste chociaz moze nie dla wszystkich (mam tu na mysli te male 13-letnie snobki ktore tu zagladaja:)

gość

gość | | Zgłoś

Długo używałam żeli do mycia twarzy, niestety stan dermy nie był zadowalający. Skusiłam się na kupno mydła SebaMed. Co prawda problemy nie zniknęły całkowicie, ale efekt jest o niebo lepszy, anieżeli od innych środków. Znam też osobę, która miała potworne uczulenie na wszelkie pianki i inne cuda do mycia cery. Dzięki najzwyklejszemu mydłu jej cera jest w świetnym stanie.

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
Długo używałam żeli do mycia twarzy, niestety stan dermy nie był zadowalający. Skusiłam się na kupno mydła SebaMed. Co prawda problemy nie zniknęły całkowicie, ale efekt jest o niebo lepszy, anieżeli od innych środków. Znam też osobę, która miała potworne uczulenie na wszelkie pianki i inne cuda do mycia cery. Dzięki najzwyklejszemu mydłu jej cera jest w świetnym stanie.
Sprobuj takiego mydla do twarzy z Cleanic. Genialne.

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
Długo używałam żeli do mycia twarzy, niestety stan dermy nie był zadowalający. Skusiłam się na kupno mydła SebaMed. Co prawda problemy nie zniknęły całkowicie, ale efekt jest o niebo lepszy, anieżeli od innych środków. Znam też osobę, która miała potworne uczulenie na wszelkie pianki i inne cuda do mycia cery. Dzięki najzwyklejszemu mydłu jej cera jest w świetnym stanie.

uzywam mydla clinique nr 2. Jest moze drogie, ale strasznie wydajene.

gość

gość | | Zgłoś

ja zamiast tych wszystkich żeli do mycia twarzy, pianek itp. używam zwykłego szarego mygła....i muszę przyznać , że moja cera wygląda teraz o niebo lepiej

gość

gość | | Zgłoś

polecam mydełko dermaglin :) rewelacyjne :D

gość

gość | | Zgłoś

W "mydlarniach" można kupić świetne mydło z olejkiem z drzewa herbacianego, świetne dla cery trądzikowej:)

gość

gość | | Zgłoś

"Problematyczne jest przede wszystkim mocno zasadowe pH mydeł – sięgające zwykle od 7 wzwyż"
ZWYKLE? To chyba oczywiste, bo odczyn zasadowy jest od 7 do 14. Bez siódemki, bo 7 to odczyn obojętny. Boże, to aż boli.:(

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
"Problematyczne jest przede wszystkim mocno zasadowe pH mydeł – sięgające zwykle od 7 wzwyż"ZWYKLE? To chyba oczywiste, bo odczyn zasadowy jest od 7 do 14. Bez siódemki, bo 7 to odczyn obojętny. Boże, to aż boli.:(
No 7 to woda. To równie dobrze możemy się myć wodą xd
No ale taki jest poziom komentarzy na Snobce

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
"Problematyczne jest przede wszystkim mocno zasadowe pH mydeł – sięgające zwykle od 7 wzwyż"ZWYKLE? To chyba oczywiste, bo odczyn zasadowy jest od 7 do 14. Bez siódemki, bo 7 to odczyn obojętny. Boże, to aż boli.:(

7,1 to wciąż 7 a jednak powyżej. Nie łapcie za słówka.

gość

gość | | Zgłoś

To wlasnie srodowisko zasadowe sprzyja grzybicy :P majac grzybice trzeba absolutnie unikac mydla!

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
ja mylam mydlem siarkowym(z barwy) -mialam tradzik i cere tlusta w sferze T-i powiem ze efekt zerowy. za to efaclar zel z la roche de posay (i kremy z tej serii) - super sprawa :)
mi siarkowe bardzo pomogło, skończyły się czyraki i krosty na twarzy. każda skóra jest inna.

gość

gość | | Zgłoś

"Istnieje grupa tzw. mydeł marsylskich (naturalnych, podobnych w recepturze do „Białego Jelenia”) – bywają przetłuszczone i pienią się słabiej, ale czyszczą równie dobrze jak popularne mydła a mają przy tym właściwości pielęgnujące."

"Przetłuszczone" to mogą byc włosy...
"Mydła marsylskie" to mydła w większej części potasowe z dodatkiem oliwy z oliwek oraz sodu, np. Occitane, Bon Mere, a polski Biały Jeleń to mydło w całości potasowe, tworzą z wodą emulsję, jak zresztą inne mydła.

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
To wlasnie srodowisko zasadowe sprzyja grzybicy :P majac grzybice trzeba absolutnie unikac mydla!

Grzybicy sprzyja kwaśne środowisko, a nadkażeniom bakteryjnym zasadowe.

olciaaa

olciaaa | | Zgłoś

autor: gość
ja mylam mydlem siarkowym(z barwy) -mialam tradzik i cere tlusta w sferze T-i powiem ze efekt zerowy. za to efaclar zel z la roche de posay (i kremy z tej serii) - super sprawa :)


też uzywałam tej firmy i nic nie dało... dopiero wizyta u dermatologa i kosmetyki z Vichy :)

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
Długo używałam żeli do mycia twarzy, niestety stan dermy nie był zadowalający. Skusiłam się na kupno mydła SebaMed. Co prawda problemy nie zniknęły całkowicie, ale efekt jest o niebo lepszy, anieżeli od innych środków. Znam też osobę, która miała potworne uczulenie na wszelkie pianki i inne cuda do mycia cery. Dzięki najzwyklejszemu mydłu jej cera jest w świetnym stanie.

SebaMed nie ma w ofercie żadnych mydeł, tylko syndety o lekko kwaśnym pH (mydła są zasadowe). Na opakowaniu każdego z nich jest napisane "nie zawiera mydła".

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
"Istnieje grupa tzw. mydeł marsylskich (naturalnych, podobnych w recepturze do „Białego Jelenia”) – bywają przetłuszczone i pienią się słabiej, ale czyszczą równie dobrze jak popularne mydła a mają przy tym właściwości pielęgnujące.""Przetłuszczone" to mogą byc włosy..."Mydła marsylskie" to mydła w większej części potasowe z dodatkiem oliwy z oliwek oraz sodu, np. Occitane, Bon Mere, a polski Biały Jeleń to mydło w całości potasowe, tworzą z wodą emulsję, jak zresztą inne mydła.

'Przetluszczone', bo z nadmiarowa iloscia tluszczu, ktory nie ulega zmydleniu i natluszcza skore.

'Marsylskie' to mydla na bazie innych tluszczow niz oliwa, np. palmowego, kokosowego, ktore zaczeto wytwarzac, gdy zaczelo brakowac oliwy z oliwek, na bazie ktorej wytwarzano uwazane za lepsze gatunkowo mydla kastylijskie.

Bialy Jelen to od dawna mydlo sodowe jak kazde inne. Opowiesci o jego tradycyjnosci to mydlenie oczu.
To porownanie mydel eko do Jelenia wynika po czesci z przesadow na temat jego naturalnosci.

gość

gość | | Zgłoś

juz od dluzszego czasu zamiast wymyslnych zeli ze sztucznymi zapachami i barwnikami uzywam bialego jelenia w plynie a do tego zwykla oliwke dla dzieci i jeszcze nigdy moja skora nie wygladala tak dobrze, a zapach nadaja mi perfumy

gość

gość | | Zgłoś

ja przestalam uzywac bialego jelenia, kiedy sie dowiedzialam, ze wytwarza sie go ze ZWIERZECEGO ŁOJU :OOO
nie chce myc sie produktem z padliny, gdy jest tyle roslinnych mydelek do wyboru!

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
"Istnieje grupa tzw. mydeł marsylskich (naturalnych, podobnych w recepturze do „Białego Jelenia”) – bywają przetłuszczone i pienią się słabiej, ale czyszczą równie dobrze jak popularne mydła a mają przy tym właściwości pielęgnujące."

"Przetłuszczone" to mogą byc włosy...
"Mydła marsylskie" to mydła w większej części potasowe z dodatkiem oliwy z oliwek oraz sodu, np. Occitane, Bon Mere, a polski Biały Jeleń to mydło w całości potasowe, tworzą z wodą emulsję, jak zresztą inne mydła.
Biały Jeleń to mydło SODOWE! Obecnie pod tą nazwą nie produkuję się już wersji na potasie.


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja