11 Komentarzy

Tagi tajemnice kosmetyków piwo piwo kąpielowe chmiel drożdże Browar Witnica

Tajemnice kosmetyków: piwo

Kosmetyki takie, jak szampony piwne czy chmielowe nie budzą już większych emocji, ale piwo coraz częściej pojawia się jako dodatek do innych kosmetyków pielęgnacyjnych, w niektórych gabinetach kosmetycznych można zafundować sobie piwne zabiegi upiększające, co więcej, jednym z produktów polskiego Browaru Witnica jest... piwo kąpielowe! Czy zatem w piwie, oprócz walorów smakowych, jest coś godnego uwagi?

Wygląda na to, że tak! Przede wszystkim za sprawą jego dwóch składników: chmielu (bogatego w olejki eteryczne, garbniki i flawonoidy) i zbóż. Chmiel od wieków znany jest ze swoich właściwości wzmacniających włosy, ponadto zmniejsza ich przetłuszczanie (za sprawą witamin z grupy B), przyspiesza wzrost, łagodzi podrażnienia skóry głowy, a włosom nadaje połysk i ułatwia ich układanie. Stara receptura mówi o płukaniu włosów rozcieńczonym piwem w trakcie mycia, po spłukaniu szamponu.

A co z tym piwem kąpielowym? Jest to naturalny (bez środków konserwujących) produkt piwowarski o delikatnym aromacie, można go pić, ale może posłużyć jako dodatek kąpielowy – w taki sposób piwo używane było w Starożytnym Egipcie a od średniowiecza w Europie. Piwo kąpielowe oparte jest na substancjach aktywnych zawartych w dwutlenku węgla (poprawia ukrwienie skóry), drożdżach piwnych (zwalczają trądzik, grzybice, infekcje, poprawiają gojenie się ran, są bogate w witaminy z grupy B i minerały) i chmielu. Taka kąpiel piwna uspokaja i odpręża, działa antybakteryjnie, antyseptycznie i antyrodnikowo, ujędrnia ciało, nawilża skórę i poprawia jej koloryt. Niestety kąpiel piwna nie należy do najtańszych, według cennika Browaru Witnica za plastikową butelkę (3 l) należy zapłacić prawie 19 zł, za szklaną (2 l) – aż 47,58 zł, ceny detaliczne będą jeszcze wyższe a dodatkową przykrość sprawia fakt, że jedna butelka starcza tylko na jedną kąpiel. Cóż, przyjemności kosztują...

Masz pytania? Chcesz się czegoś dowiedzieć? Pisz na adres: tajemnice_kosmetykow@snobka.pl 

Autor: Uriko
gość

gość | | Zgłoś

a normalnego, niepasteryzowanego piwa nie mozna sobie wlać do kąpieli?

BrawurowaJazda

BrawurowaJazda | | Zgłoś

na czechach sa specjalne spa, gdzie mozna wziac kapiel w piwie. podobno swietnie dziala szczegolnie na skore tradzikowa.

ale zgadzam sie z wczesniejszym komentarzem, ze piwo, to najlepiej doustnie :D

gość

gość | | Zgłoś

Ja używam piwa właśnie do włosów, zamiast lakieru,( bardzo dobrze sprawdza sie na długich imprezach:))i czasem jako płukanki, rewelacja.

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
Bez urazy, ale piwo śmierdzi. Nie wyobrażam sobie, jak ktoś mógłby chcieć wlewać sobie toto do kąpieli - no chyba że celem jest śmierdzieć jak menel spod śmietnika :/
W takim razie masz kiepską wyobraźnię. Swoją drogą to chyba nie Twoja sprawa czy ktoś chce "śmierdzieć ja menel spod śmietnika" czy nie. To jego wybór, nic Ci do tego. Jak dla mnie możesz sobie nawet zażywać kąpieli w fekaliach, jeśli lubisz, nic mnie to nie interesuje.

Pikanteria

Pikanteria | | Zgłoś

autor: gość
autor: gość
Bez urazy, ale piwo śmierdzi. Nie wyobrażam sobie, jak ktoś mógłby chcieć wlewać sobie toto do kąpieli - no chyba że celem jest śmierdzieć jak menel spod śmietnika :/
W takim razie masz kiepską wyobraźnię. Swoją drogą to chyba nie Twoja sprawa czy ktoś chce "śmierdzieć ja menel spod śmietnika" czy nie. To jego wybór, nic Ci do tego. Jak dla mnie możesz sobie nawet zażywać kąpieli w fekaliach, jeśli lubisz, nic mnie to nie interesuje.

Hahaha.. a jak robicie sobie kąpiel borowinową to też się potem nie kąpiecie i nie zmywacie kosmetyku tylko wychodzicie prosto na ulice? Zacietrzewiacie się tak bezmyślnie że nie wiem czy się śmiać czy płakać...
A co do wspaniałych wartości kosmetycznych chmielu zawartego w piwie.. hmm chmiel jest tylko przyprawą. To trochę tak jak by się wysmarować szarlotką i powiedzieć że to maseczka cynamonowa ;)

gość

gość | | Zgłoś

autor: Pikanteria
autor: gość
autor: gość
Bez urazy, ale piwo śmierdzi. Nie wyobrażam sobie, jak ktoś mógłby chcieć wlewać sobie toto do kąpieli - no chyba że celem jest śmierdzieć jak menel spod śmietnika :/
W takim razie masz kiepską wyobraźnię. Swoją drogą to chyba nie Twoja sprawa czy ktoś chce "śmierdzieć ja menel spod śmietnika" czy nie. To jego wybór, nic Ci do tego. Jak dla mnie możesz sobie nawet zażywać kąpieli w fekaliach, jeśli lubisz, nic mnie to nie interesuje.
Hahaha.. a jak robicie sobie kąpiel borowinową to też się potem nie kąpiecie i nie zmywacie kosmetyku tylko wychodzicie prosto na ulice? Zacietrzewiacie się tak bezmyślnie że nie wiem czy się śmiać czy płakać...A co do wspaniałych wartości kosmetycznych chmielu zawartego w piwie.. hmm chmiel jest tylko przyprawą. To trochę tak jak by się wysmarować szarlotką i powiedzieć że to maseczka cynamonowa ;)
Chyba się trochę zaplątałaś, bo nie o tym jest ta dyskusja. Po prostu nikogo poza samą zainteresowaną nie powinno obchodzić w czym kto się kąpie. Jak ktoś będzie chciał się umazać szarlotką też może to zrobić czy wlać sobie piwo na głowę i tyle.

bronka

bronka | | Zgłoś

Ja wolę piwem się od środka pielęgnować :) Niestety uwielbiam piweczko i to mnie gubi :( Carlsberg najbardziej :) Mniam. I do tego jakaś dobra przekąska - może być dietetyczna. Pod macę czosnkową Kupca ostatnio piliśmy piwko na meczach. Co by za bardzo nie przytyć :)


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja