19 Komentarzy

Tagi New Balance Converse buty sportowe trend test trendu testujemy trend wybór redakcji

Testujemy trend: sportowe buty plus słodkie sukienki

Do niedawna buty sportowe nosiłam tylko na siłownię. Czyli właściwie raz do roku, przed wakacjami, gdy usiłowałam odzyskać figurę i formę po długiej polskiej zimie... Teraz nie rozstaję się z Conversami, New Balance'ami i trampkami na koturnie w stylu Isabel Marant.

Przyznaję się bez bicia: nie mogę nosić spodni. Przy wąskiej talii, szerokich biodrach i masywnych udach, w rurkach wyglądam jak grubsza siostra Jennifer Lopez. Moja garderoba składa się więc w całości ze spódnic i sukienek. Rozkloszowanych retro, seksownych ołówkowych, prostych mini, hipisowskich maksi. Testuję wszystkie fasony, kolory i wzory. Obok szarej dresowej sukienki z COS-a mam spódniczkę w panterkę z Zary i plisowane mini w stylu brytyjskiej szkoły dla panienek z dobrego domu. Boję się policzyć małych czarnych. Mam ich zdecydowanie za dużo. Podobnie jak par butów. Do krótkich sukienek ubieram botki na obcasie, do midi kozaki do połowy uda, a do prostych fasonów – biker boots nabijane ćwiekami.

Ale moją prawdziwą miłością zostały sportowe buty. Wszystko zaczęło się od Leandry Medine z bloga Man Repeller. Gdy zobaczyłam, jak z luzem i wdziękiem nosi do spódnic superwygodne New Balance'y, postanowiłam spróbować.

Pierwsze spojrzenie w lustro: „może jednak mam na to za grube łydki?”. Pierwszy krok: niebiańska wygoda. Dzisiaj obserwuję zdjęcia mody ulicznej ze światowych tygodni mody. Już co druga blogerka, redaktorka i stylistka zamieniła szpilki na buty sportowe. Białe adidasy, błyszczące Air Maxy Nike'a, wysłużone Conversy. Wiosną pasują do pastelowych midi, koronkowych sukienek, dresowych tunik.

Na początku nosiłam moje „sportusie” tylko w weekendy. Do ukochanych spodni z dresu i luźnych sukienek. Dzisiaj miękko na nogach chodzę też do pracy i na ważne spotkania. Dbam o modne kontrasty: kolorowe buty noszę do tweedowych płaszczy, metaliczne do ramonesek, szmaciane do dżinsu. Ale koniecznie przyprawiam stylizację superkobiecym akcentem. To może być różowa spódnica, ciężki naszyjnik albo torebka na łańcuszku. Sztuką nie jest dobrać sportowe buty do getrów i bluzy. Teraz stają się wyrafinowane w komplecie z najbardziej seksownymi trendami.

Właśnie wyjeżdżam na fashion week do Londynu. Do walizki pakuję botki na obcasie i szpilki. Ale wiem, że i tak będę biegać na pokazy w moich „sportusiach”. A Wy już przetestowałyście modną wygodę?

Autor: Stylistka Snobki
gość

gość | | Zgłoś

Tak infantylnego i plytkiego artykulu dawno nie czytalam.
Co to za pustoglowie to pisalo??

gość

gość | | Zgłoś

Może nie jestem dośc postępowa, albo modna, ale mi mimo wszystko sportowe buty ''gryzą'' się ze spódniczkami.

gość

gość | | Zgłoś

Podoba mi się styl artykułu, buty sportowe też chociaż mam jeszcze opory przed mieszaniem ich ze spodniami

gość

gość | | Zgłoś

No trudno żeby do pracy przez miasto biegać w szpilkach. Zawsze tak robiłam, a buty zmieniałam w biurze:)

gość

gość | | Zgłoś

[komentarz]autor: gość[tresc]Może nie jestem dośc postępowa, albo modna, ale mi mimo wszystko sportowe buty ''gryzą'' się ze spódniczkami. [/cyta

napisz Ty, zobaczymy jaki on bedzie

gość

gość | | Zgłoś

artykuł od czapy...ale zdjęcia fajne :)

KasJak

KasJak | | Zgłoś

Szczerze mówiąc nosiłam się tak w podstawówce, kiedy trzeba było w wygodny sposób dostać się do szkoły lub w szkole zmienić buty na trampki...
I to właśnie tak wygląda, jak moda z podstawówki..

dzem

dzem | | Zgłoś

autor: gość
autor: gość
Tak infantylnego i plytkiego artykulu dawno nie czytalam.
Co to za pustoglowie to pisalo??
Akurat to jest napisane sprawnie i dobrze...napisz lepiej i jedz na FW w Londynie...wtedy krytykuj

Sek w tym, że nie jest dobrze. Weź do ręki jakąś gazetę, w wersji papierowej, i zwróć uwagę na dobór słownictwa, składnię, styl... Ja nie lubię, jak ktoś pisze do mnie jak do idioty, choćby nie wiem w jak słodki sposób.
"Boję się policzyć małe czarne." (odmiana przez przypadki, no proszę was, to nie takie trudne...)

gość

gość | | Zgłoś

To prawda, widok butow sportowych i spodnicy, czy sukieneczki, to dzis nie brak gustu ale sposob wyrazenia siebie. Czyt. jestem luzakiem, lubie wygode i mam gdzies konwenanse. Ale nie kazdy moze sobie na takie podejscie pozwolic; nie kazdy chce byc tak postrzegany. W pewnych srodowiskach panuje niesmiertelny dress code...

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
autor: gość
Tak infantylnego i plytkiego artykulu dawno nie czytalam.
Co to za pustoglowie to pisalo??
Akurat to jest napisane sprawnie i dobrze...napisz lepiej i jedz na FW w Londynie...wtedy krytykuj

Ha,ha. Nie krytykuje zestawienia tenisowek z sukienkami. Krytykuje infantylny i plytki poziom tego artykulu.
Swoja droga w Londynie mieszkam,od 15lat,jezdzic nigdzie nie musze. Dorosnij dzieciaku i prosze nie pisz wiecej o "sportusiach"

gość

gość | | Zgłoś

autor: dzem
autor: gość
autor: gość
Tak infantylnego i plytkiego artykulu dawno nie czytalam.
Co to za pustoglowie to pisalo??
Akurat to jest napisane sprawnie i dobrze...napisz lepiej i jedz na FW w Londynie...wtedy krytykuj

Sek w tym, że nie jest dobrze. Weź do ręki jakąś gazetę, w wersji papierowej, i zwróć uwagę na dobór słownictwa, składnię, styl... Ja nie lubię, jak ktoś pisze do mnie jak do idioty, choćby nie wiem w jak słodki sposób.
"Boję się policzyć małe czarne." (odmiana przez przypadki, no proszę was, to nie takie trudne...)
Idiotka nie jestem (potwierdzone testami), a jezyk polski nie jest mi obcy. Uwazam, ze wszystko, co warte jest powiedzenia, mozna powiedziec prosto. W tym artykule jest prosto! Do tego czuc dusze i emocje autorki, a to juz wyjatek.

Dlaczego forma "boje sie policzyc male czerne" jest nieprawidlowa??? Boje sie policzyc - kogo?co? - male czarne!

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
autor: gość
autor: gość
Tak infantylnego i plytkiego artykulu dawno nie czytalam.
Co to za pustoglowie to pisalo??
Akurat to jest napisane sprawnie i dobrze...napisz lepiej i jedz na FW w Londynie...wtedy krytykuj

Ha,ha. Nie krytykuje zestawienia tenisowek z sukienkami. Krytykuje infantylny i plytki poziom tego artykulu.
Swoja droga w Londynie mieszkam,od 15lat,jezdzic nigdzie nie musze. Dorosnij dzieciaku i prosze nie pisz wiecej o "sportusiach"
No, no. Bo jak ktos od 15 lat mieszka na obczyznie i musi uzywac jezyka innego, niz ojczysty, to nie wie, jakie zmiany w tymze jezyku nastapily: ze pojawily sie nowe slowa, ze formy niegdys uwazane za bledne dzis sa na porzadku dziennym itp. A fakt, ze mieszka sie w Londynie nie wystarczy, by dostac sie na FW. Do tego potrzebna jest akredytacja - takie ladne, nowe, polskie slowo...

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
autor: gość
autor: gość
autor: gość
Tak infantylnego i plytkiego artykulu dawno nie czytalam.
Co to za pustoglowie to pisalo??
Akurat to jest napisane sprawnie i dobrze...napisz lepiej i jedz na FW w Londynie...wtedy krytykuj

Ha,ha. Nie krytykuje zestawienia tenisowek z sukienkami. Krytykuje infantylny i plytki poziom tego artykulu.
Swoja droga w Londynie mieszkam,od 15lat,jezdzic nigdzie nie musze. Dorosnij dzieciaku i prosze nie pisz wiecej o "sportusiach"
No, no. Bo jak ktos od 15 lat mieszka na obczyznie i musi uzywac jezyka innego, niz ojczysty, to nie wie, jakie zmiany w tymze jezyku nastapily: ze pojawily sie nowe slowa, ze formy niegdys uwazane za bledne dzis sa na porzadku dziennym itp. A fakt, ze mieszka sie w Londynie nie wystarczy, by dostac sie na FW. Do tego potrzebna jest akredytacja - takie ladne, nowe, polskie slowo...

Jeśli dla Ciebie szczytem osiągnięć jest FW to bardzo Ci współczuję. Bardzo.

dzem

dzem | | Zgłoś

autor: gość
autor: dzem
autor: gość
autor: gość
Tak infantylnego i plytkiego artykulu dawno nie czytalam.
Co to za pustoglowie to pisalo??
Akurat to jest napisane sprawnie i dobrze...napisz lepiej i jedz na FW w Londynie...wtedy krytykuj

Sek w tym, że nie jest dobrze. Weź do ręki jakąś gazetę, w wersji papierowej, i zwróć uwagę na dobór słownictwa, składnię, styl... Ja nie lubię, jak ktoś pisze do mnie jak do idioty, choćby nie wiem w jak słodki sposób.
"Boję się policzyć małe czarne." (odmiana przez przypadki, no proszę was, to nie takie trudne...)
Idiotka nie jestem (potwierdzone testami), a jezyk polski nie jest mi obcy. Uwazam, ze wszystko, co warte jest powiedzenia, mozna powiedziec prosto. W tym artykule jest prosto! Do tego czuc dusze i emocje autorki, a to juz wyjatek.

Dlaczego forma "boje sie policzyc male czerne" jest nieprawidlowa??? Boje sie policzyc - kogo?co? - male czarne!

Jest różnica między prosto i prostacko. Tak jak jest różnica między "zrób mi laskę" a "łaskę" ;) - to odnośnie polskich znaków.
Zdanie napisałam poprawione, w artykule jest z błędem, czego być może nie zauważyłaś (nie wiem o jakich testach pisałaś, ale uważne czytanie trzeba ćwiczyć).

Dusza i emocje? Może tak, ale mnie to rozczarowuje, nie imponuje, za słabym tekstem kryje się lenistwo lub brak podstawowej wiedzy w zakresie redagowania artykułu, ode mnie tyle, nie oceniam treści.

gość

gość | | Zgłoś

Słabo to wygląda. Pasuje, to tylko do "rockowych" stylizacji [np Stewart]. W przypadku eleganckich czy "słodkich" sukienek nasuwa się przypuszczenie, że ubrana tak pani jest kelnerką lub fryzjerką i musi mieć wygodne buty do pracy.
Ale cóż, bywają głupsze trendy- ten przynajmniej jest zdrowy dla stóp i krążenia żylnego, więc są jakieś plusy..

emi&tom

emi&tom | | Zgłoś

fajny artykuł, uwielbiam ten trend , to jest super eklektyczne zestawienie

gość

gość | | Zgłoś

To wszystko zależy...zestaw z pierwszego zdjęcia tragiczny, ale Rita i Rihanna wyglądają całkiem dobrze

gość

gość | | Zgłoś

mje się podoba

gość

gość | | Zgłoś

autor: dzem
autor: gość
autor: dzem
autor: gość
autor: gość
Tak infantylnego i plytkiego artykulu dawno nie czytalam.
Co to za pustoglowie to pisalo??
Akurat to jest napisane sprawnie i dobrze...napisz lepiej i jedz na FW w Londynie...wtedy krytykuj

Sek w tym, że nie jest dobrze. Weź do ręki jakąś gazetę, w wersji papierowej, i zwróć uwagę na dobór słownictwa, składnię, styl... Ja nie lubię, jak ktoś pisze do mnie jak do idioty, choćby nie wiem w jak słodki sposób.
"Boję się policzyć małe czarne." (odmiana przez przypadki, no proszę was, to nie takie trudne...)
Idiotka nie jestem (potwierdzone testami), a jezyk polski nie jest mi obcy. Uwazam, ze wszystko, co warte jest powiedzenia, mozna powiedziec prosto. W tym artykule jest prosto! Do tego czuc dusze i emocje autorki, a to juz wyjatek.

Dlaczego forma "boje sie policzyc male czerne" jest nieprawidlowa??? Boje sie policzyc - kogo?co? - male czarne!

Jest różnica między prosto i prostacko. Tak jak jest różnica między "zrób mi laskę" a "łaskę" ;) - to odnośnie polskich znaków.
Zdanie napisałam poprawione, w artykule jest z błędem, czego być może nie zauważyłaś (nie wiem o jakich testach pisałaś, ale uważne czytanie trzeba ćwiczyć).

Dusza i emocje? Może tak, ale mnie to rozczarowuje, nie imponuje, za słabym tekstem kryje się lenistwo lub brak podstawowej wiedzy w zakresie redagowania artykułu, ode mnie tyle, nie oceniam treści.
No i na tym polega problem: chodzi o tresc, a nie o forme! A ty postanowilas skupic sie na tej drugiej, bo na niej przynajmniej sie znasz. Ale skoro modowe tresci cie nie interesuja, to czego tu szukasz? Bledow?? Nie ma innej strony na ktorej bys sie odnalazla?

gość

gość | | Zgłoś

Nowenna do Miłosierdzia Bożego, którą mi kazał Jezus napisać i odprawiać przed świętem Miłosierdzia. Rozpoczyna się w Wielki Piątek.


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja