15 Komentarzy

Tagi testy ciążowe automat z testami ciążowymi ciąża alkoholowy zespół płodowy

Testy ciążowe w klubowych toaletach. Dobry pomysł?

Ustawione w różnych miejscach automaty z prezerwatywami oraz plakaty ostrzegające przed piciem alkoholu w ciąży nikogo już nie dziwią. W jednym ze stanów USA naukowcy postanowili iść o krok dalej i zamontować w lokalach automaty z bezpłatnymi testami ciążowymi. W ten sposób chcą zapobiegać alkoholowemu zespołowi płodowemu u noworodków i rozwiązywać problemy z uzależnieniami oraz wadami wrodzonymi.

Według naukowców na Alasce odnotowuje się najwyższy wskaźnik występowania alkoholowego zespołu płodowego. Dlatego w grudniu, w ramach kosztującego 400 tys. dolarów projektu realizowanego przez University of Alaska, w 20 tamtejszych barach pojawią się automaty z testami ciążowymi. Korzystać mają z nich kobiety, które sięgając po alkohol nie są pewne, czy nie są w tzw. błogosławionym stanie.

Alkohol może uszkodzić płód już w pierwszym miesiącu po poczęciu, kiedy wiele kobiet jeszcze nie wie, że jest w ciąży. Po napoje wyskokowe sięgają także panie, które ciąży wcale nie planowały. Wprowadzenie automatów z testami ciążowymi jest więc korzystne dla ich dzieci. Na Alasce pojawią się one w grudniu. Dotychczas pomysł testowano m.in. w Minnesocie, choć tam za testy ciążowe z automatu trzeba zapłacić.

Jody Allen Crowe, założyciel organizacji Healthy Brains for Children, jest w trakcie rozmów mających na celu wprowadzenie tego pomysłu do Kalifornii, Arizony, Michigan oraz Kanady. Myślicie, że dobrym pomysłem byłoby wprowadzenie takich automatów także do polskich klubów?

Zobacz też: Alternatywne zastosowania testów owulacyjnych
Zobacz też: Snobka intymnie. Z drogerii czy z apteki?

Autor: Margaret
gość

gość | | Zgłoś

Moja znajoma paliła w ciąży; gdy mąż przyniósł jej papierosy z ostrzeżeniem, że palenie może prowadzić do wad rozwojowych płodu zrobiła awanturę i kazała kupować "te z rakiem". Myślę, że z tymi testami będzie podobnie:(. W Polsce szybko taki automat by się opróżniał bo panienki zabierałyby testy na zapas do domu;)

gość

gość | | Zgłoś

nie wiem tylko po co test ciążowy w klubowym kibelku, przecież po numerku nie wykazuje od razu ciąży ;) lepiej zostawić gumki by do tej ciąży nie dopuszczać.

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
Z tą propaganda że alkohol szkodzi ciężarnej to już przesadzają. Alkohol wcale nie wpływa na powstawanie wad płodu, chyba że ktoś jest nałogowym alkoholikiem. 1 czy 2 piwka nie zaszkodzą. Moja siostra paliła "trawkę" i piła w ciąży i urodziła normalne zdrowe dziecko i uczy się najlepiej w klasie. Ten pomył z abstynencją jest po to by pogrążyć kobiety ciężarne.
Oj wiesz jak nie wyzywają nas od ciężarnych darmozjadów na utrzymaniu społeczeństwa (bo L4, ale składki przecież idą z pensji tej kobiety więc o co biega) to jesteśmy święte krowy, które domagają się przywilejów (np. kasa wydzielona dla kobiet ciężarnych oraz matek z małymi dziećmi) to robi się z nas zawszone alkoholiczki i ćpunki. Zamiast zająć się czymś pożytecznym to piszą skrajne artykuły nastawiając ludzi przeciw sobie, takie jest moje zdanie. Każdy powinien mieć swój rozum, wiadomo jak ciąża to pewnych rzeczy unikamy i tyle. Dość już tego szczucia ludzi jednych na drugich!

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
Z tą propaganda że alkohol szkodzi ciężarnej to już przesadzają. Alkohol wcale nie wpływa na powstawanie wad płodu, chyba że ktoś jest nałogowym alkoholikiem. 1 czy 2 piwka nie zaszkodzą. Moja siostra paliła "trawkę" i piła w ciąży i urodziła normalne zdrowe dziecko i uczy się najlepiej w klasie. Ten pomył z abstynencją jest po to by pogrążyć kobiety ciężarne.
Tak jasne, wmówić sobie, że nie powoduje wad płodu, bo u jednej czy kilku nierozsądnych bab się nic nie stało i od razu hulaj dusza, można sobie i wypić i zapalić i zaćpać. Nawet najmniejsza dawka alkoholu może uszkodzić płód i nie wiemy nawet sami czasami w jaki sposób, bo FAS, który rzuca się w oczy to nie wszystko. Potem w toku życia takiego dziecka mogą wychodzić inne ubytki, których nawet wtedy pewnie nikt nie przypisze używkom w ciąży. Problemy z wymową, uczeniem się i koncentracją chociażby (a to kropla w morzu) - nie sądzę, żeby taka mamuśka potem skojarzyła lub chciała skojarzyć z własnymi błędami w ciąży, Nie umiesz sobie pewnych rzeczy odmówić i wziąć odpowiedzialności za czyjeś życie i zdrowie, a największą katorgą w życiu jest brak przez rok-dwa narlotyków, fajek i alkoholu, to lepiej wcale nie zachodź w ciążę.

asia4680

asia4680 | | Zgłoś

autor: gość
Z tą propaganda że alkohol szkodzi ciężarnej to już przesadzają. Alkohol wcale nie wpływa na powstawanie wad płodu, chyba że ktoś jest nałogowym alkoholikiem.
Nawet małe ilości alkoholu wpływają na rozwój układu nerwowego, zwłaszcza w krytycznych pierwszych miesiącach. Ruletką jest, czy zmiany te przełożą się na behawior i intelekt, czy nie (coś jak - mutacja DNA może skutkować rozwojem nowotworu, ale nie musi, co nie zmienia faktu, że mutacja istnieje). Jasne, że nic się nie musi stać, ale ja bym nie ryzykowała. Nawet nie chodzi o to, że dziecko może urodzić się ewidentnie upośledzone, może po prostu być mniej sprawne intelektualnie, mieć problemy z koncentracją, być nadpobudliwe, i nikt nawet nie skojarzy że chodzi o to że mama nie widziała nic złego w piciu piwa i paleniu w ciąży - a nie lepiej wyeliminować przynajmniej te potencjalnie szkodliwe zmienne, na które mamy wpływ? Dzieciom alkoholu nie podajemy, więc w ciąży też nie powinno się pić. A bez przesady, że alkohol jest taki znowu smaczny, że nie można się bez niego obejść...

gość

gość | | Zgłoś

na Alasce jest zimno i brak słońca- w takich regionach ludzie więcej piją po prostu- wystarczy popatrzeć na statystyki- i testy w barach tego nie zmienią.
oczywiście nikomu, to nie szkodzi- zwłaszcza jak za darmo, to może ktoś zrobi ten test przy okazji, ale testy w USA[w Pl zresztą już też] są tanie i można kupić dosłownie wszędzie, więc rewolucji, to ten pomysł nie wywoła

gość

gość | | Zgłoś

a może po prostu dziecko Twojej siostry miało dużo szczęście, a inne maleństwa mogą go już nie mieć.
Lepiej zapobiegać niż leczyć...
Po za tym mała abstynencja od napojów alkoholowych jeszcze nikomu nie zaszkodziła...

autor: gość
Z tą propaganda że alkohol szkodzi ciężarnej to już przesadzają. Alkohol wcale nie wpływa na powstawanie wad płodu, chyba że ktoś jest nałogowym alkoholikiem. 1 czy 2 piwka nie zaszkodzą. Moja siostra paliła "trawkę" i piła w ciąży i urodziła normalne zdrowe dziecko i uczy się najlepiej w klasie. Ten pomył z abstynencją jest po to by pogrążyć kobiety ciężarne.

Doris Hamburg

Doris Hamburg | | Zgłoś

Ja odkrylam swoja ciaze dopiero w 20 tyg.zero brzuszka zero nudnosci nie czulam ruchow dziecka.jedynie to przytylam w szybszym czasie 4 kg i zrobilam test..Pracowalam w ciezkich warunkach na dodatek.Co prawda nie pilam alkoholu,nie palilam ale bralam leki(migrena) a w ciazy sa one kategorycznie zabronione.balam sie strasznie ze moglam zaszkodzic malenstwu.Na szczescie 21 stycznia urodzilam slicznego i zdrowego chlopczyka!!!Kobiety nie pijcie i nie palcie...maluszek jest najwazniejszy!!!!

gość

gość | | Zgłoś

niech pije i je to na co ma ochotę byle z umiarem. kobieta ma ochote na jedno piwko a ludzie widza w niej skrajna alkoholiczkę , która żłopie hektolitry alkoholu krzywdząc siebie i dziecko. nie przesadzajcie już.

gość

gość | | Zgłoś

autor: Doris Hamburg
Ja odkrylam swoja ciaze dopiero w 20 tyg.zero brzuszka zero nudnosci nie czulam ruchow dziecka.jedynie to przytylam w szybszym czasie 4 kg i zrobilam test..Pracowalam w ciezkich warunkach na dodatek.Co prawda nie pilam alkoholu,nie palilam ale bralam leki(migrena) a w ciazy sa one kategorycznie zabronione.balam sie strasznie ze moglam zaszkodzic malenstwu.Na szczescie 21 stycznia urodzilam slicznego i zdrowego chlopczyka!!!Kobiety nie pijcie i nie palcie...maluszek jest najwazniejszy!!!!
Ja tez uwazam zeby nie ryzykowac.
Ale niestety tydzien przed testem(nie sadzilam ze zajde w ciaze) pojechalam na babskie wakacje, 6dni picia codziennie(nie pale I nie biore).
Jak zrobilam test to panika I stres. Maly ma teraz rok, rozwija sie jak powinnien,ale ten tydzien mojej dobrej zabawy moze sie odbic na jego zdrowiu.
O tym ze Jestem w ciazy dowiedzialam sie 4tygodnie po poczeciu , specjalista za ktorego zaplacilam kupe kasy zaewnia ze nie Bedzie problemu ,ale zeby sie nie stresowac zdecydowanie polecam przelozenie babskich wakacji na po ciazy...
Pozdrawiam

AntyKid

AntyKid | | Zgłoś

Jak dobrze rozumiem to jak jest uśmiechnięta buzia to znaczy, że nie ma ciąży... Jakby była smutna to by znaczyło, że ciąża niestety jest... A ta pani z pierwszego zdjęcia się cieszy bo nie ma ciąży... Bo tak powinno być w rzeczywistości, natomiast stan ciąży nie powinien się nazywać: "błogosławionym" tylko... "PRZEKLĘTYM"

onamona

onamona | | Zgłoś

Powiem tak.
Normalna kobieta nie zachlewa się do nieprzytomności co weekend. Więc jeśli nie wie, że jest juz w ciąży (czyli to jest pierwszy miesiąc) to ta odrobina alkoholu czy papierosów nie narobi szkody. Bo potem zauważy spóźniający się okres czy inne objawy, zrobi test i odstawi szkodliwe używki.
Natomiast patologiczna laska, która dzień zaczyna od wódy i wódą kończy nie zmieni się nawet gdy zobaczy, że na teście są dwie kreski.
Więc moim zdaniem ten pomysł nie wypali. W sensie idea dobra ale niektórych ludzi nie da się zmienić i wolą chwilę przyjemności niż zdrowie własnego dziecka.

mdk

mdk | | Zgłoś

Ale Ty tak na poważnie? xD czy przez sikanie w publicznej toalecie też obawiasz się że zajdziesz w ciążę? plemniki mogą krążyć w powietrzu ;D

autor: gość
prezerwatywy dobry pomysl testy ,,mierny ,,ktos moze test zainkubowac i jego urzycie moze byc nie testem a zajsciem w ciaze . chyba ze jest gwarancja sterylnosci

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
autor: gość
autor: gość
autor: gość
Z tą propaganda że alkohol szkodzi ciężarnej to już przesadzają. Alkohol wcale nie wpływa na powstawanie wad płodu, chyba że ktoś jest nałogowym alkoholikiem. 1 czy 2 piwka nie zaszkodzą. Moja siostra paliła "trawkę" i piła w ciąży i urodziła normalne zdrowe dziecko i uczy się najlepiej w klasie. Ten pomył z abstynencją jest po to by pogrążyć kobiety ciężarne.
Tak jasne, wmówić sobie, że nie powoduje wad płodu, bo u jednej czy kilku nierozsądnych bab się nic nie stało i od razu hulaj dusza, można sobie i wypić i zapalić i zaćpać. Nawet najmniejsza dawka alkoholu może uszkodzić płód i nie wiemy nawet sami czasami w jaki sposób, bo FAS, który rzuca się w oczy to nie wszystko. Potem w toku życia takiego dziecka mogą wychodzić inne ubytki, których nawet wtedy pewnie nikt nie przypisze używkom w ciąży. Problemy z wymową, uczeniem się i koncentracją chociażby (a to kropla w morzu) - nie sądzę, żeby taka mamuśka potem skojarzyła lub chciała skojarzyć z własnymi błędami w ciąży, Nie umiesz sobie pewnych rzeczy odmówić i wziąć odpowiedzialności za czyjeś życie i zdrowie, a największą katorgą w życiu jest brak przez rok-dwa narlotyków, fajek i alkoholu, to lepiej wcale nie zachodź w ciążę.
żal mi ciebie tylko tyle w temacie
Ale wysoki poziom riposty, o ile to w ogóle da się nazwać ripostą. Szereg argumentów, a na to denna odpowiedź jak u gimnazjalisty.
Niestety wydaje mi sie ze tylko tacy tu zagladaja,

Dorota

Dorota | | Zgłoś

Twoja wypowiedź jest żenująca, jestem w czwartej ciąży, odstawiłam, za każdym razem, alkohol, kawę i nie zalecane potrawy i nie czuję się pogrążona, skoro masz takie podejście do macierzyństwa bardzo Cie proszę dbaj szczególnie o antykoncepcję

autor: gość
Z tą propaganda że alkohol szkodzi ciężarnej to już przesadzają. Alkohol wcale nie wpływa na powstawanie wad płodu, chyba że ktoś jest nałogowym alkoholikiem. 1 czy 2 piwka nie zaszkodzą. Moja siostra paliła "trawkę" i piła w ciąży i urodziła normalne zdrowe dziecko i uczy się najlepiej w klasie. Ten pomył z abstynencją jest po to by pogrążyć kobiety ciężarne.

ona

ona | | Zgłoś

Nie no fajnie ustawić darmowe automaty z testami ciązowymi, ale w klubie? kto robi test ciązowy w klubie po wypiciu alkoholu? Przcież robi się je z rana!

ona

ona | | Zgłoś

autor: gość
Z tą propaganda że alkohol szkodzi ciężarnej to już przesadzają. Alkohol wcale nie wpływa na powstawanie wad płodu, chyba że ktoś jest nałogowym alkoholikiem. 1 czy 2 piwka nie zaszkodzą. Moja siostra paliła "trawkę" i piła w ciąży i urodziła normalne zdrowe dziecko i uczy się najlepiej w klasie. Ten pomył z abstynencją jest po to by pogrążyć kobiety ciężarne.
Nie wiem czy to miał być żarcik. Ale siostra nie dość, że głupia to dodatkowo miała niesamowite szczęscie. DDziecko kramisz tym alkoholem, zamierzasz w butelce po urodzeniu tez mu wlewać piweczko i dabac dymka? Niie sądze, to po jaki kit karmisz nim dziecko gdy się rozwija? Wyssało Tobie mózg? A potem przez takie idiotki rodzą się sine dzieci i trafiają na itensywną terapię, gdybym Ciebie znała własnorecznie bym wykastrowała.

gość

gość | | Zgłoś

Widziałam takie nimowlęta z FAS w Polsce. Łzy same cisną się do oczu :(

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
Z tą propaganda że alkohol szkodzi ciężarnej to już przesadzają. Alkohol wcale nie wpływa na powstawanie wad płodu, chyba że ktoś jest nałogowym alkoholikiem. 1 czy 2 piwka nie zaszkodzą. Moja siostra paliła "trawkę" i piła w ciąży i urodziła normalne zdrowe dziecko i uczy się najlepiej w klasie. Ten pomył z abstynencją jest po to by pogrążyć kobiety ciężarne.
Też mi pogrążenie. Jak dla kogoś sensem życia jest picie alkoholu i palenie trawy to może faktycznie się pogrąży, ale jak kobieta cieszy się z dziecka i je kocha, to dla niej dostateczną wartością jest posiadanie dziecka i jego zdrowie, wtedy odstawienie pewnych produktów nie jest dla niej końcem świata. Jaką wartość ma przyjemność z wypicia piwa czy zapalenia wobec tego, że można mieć zdrowe, dobrze rozwijające się szczęśliwe dziecko, a nie takie, które ląduje w szpitalu, albo przez większość życia ma ograniczenia w wyniku jakichś braków lub problemów zdrowotnych.

mamaW

mamaW | | Zgłoś

autor: gość
Z tą propaganda że alkohol szkodzi ciężarnej to już przesadzają. Alkohol wcale nie wpływa na powstawanie wad płodu, chyba że ktoś jest nałogowym alkoholikiem. 1 czy 2 piwka nie zaszkodzą. Moja siostra paliła "trawkę" i piła w ciąży i urodziła normalne zdrowe dziecko i uczy się najlepiej w klasie. Ten pomył z abstynencją jest po to by pogrążyć kobiety ciężarne.
O to chodzi, że nie ma "bezpiecznej" ilości alkoholu w ciąży. Ktoś może wypijać kilka kieliszków w tygodniu i pozornie może być wszystko ok, a ktoś wypija tyle samo lub nawet mniej i dziecko rodzi się z FAS, wszystko zależy od organizmu, dlatego lepiej nie pić wcale. A od alkoholu i nawet narkotyków w ciąży groźniejsza jest nikotyna. Także z pozoru najmniej szkodliwe "fajki" szkodzą najbardziej dlatego, że dziecko nie otrzymuje wystarczającej ilości tlenu, który jest potrzebny do prawidłowego wzrostu i rozwoju.


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja