5 Komentarzy

Tagi Handbag Clinic torebki SPA dla torebek Ben Staerck

Torebka na wakacjach, czyli SPA dla luksusowych dodatków

Zakup torebki luksusowego domu mody może być inwestycją na lata. Warunkiem jest jednak dbałość o jej stan. Z tym bywa niestety różnie. Jak wszystko, torebki się brudzą, niszczeją, niekiedy również odbarwiają.

Choć w Polsce kaletnik to jeden z umierających zawodów, na Wyspach wykonująca go osoba miałaby ręce pełne roboty. W Wielkiej Brytanii chętnych do przywrócenia swoim ulubionym torebkom dawnej świetności bowiem nie brakuje. Przynajmniej zdaniem Bena Staercka, który od 2004 roku prowadził z ojcem „klinikę” odnowy mebli Furniture Clinic. Niedawno, po wielu pytaniach swoich klientów, postanowił stworzyć SPA dla luksusowych torebek.

Handbag Clinic, wzorem ośrodków odnowy biologicznej, prowadzi „zabiegi” oczyszczające, a nawet anti-aging. Wybrane pakiety oferują m.in. naprawę uszkodzeń, oczyszczający scrub, który obejmuje czyszczenie torebki z zewnątrz i wewnątrz, usuwanie plam, odświeżanie koloru. Najdroższą usługą jest całkowita odnowa torebki, która kończy się nałożeniem ochronnego preparatu zapobiegającego ewentualnym zniszczeniom.

Jak przyznaje Ben Staerck, jego klinika odnowy torebek staje się powoli punktem podróży mieszkańców USA i krajów Bliskiego Wschodu. Do niedawno otwartego punktu Handbag Clinic w Chelsea (pierwszy punkt otwarto w Newcastle) trafiają torebki takich domów mody, jak Chanel, Mulberry, Hermes czy Jimmy Choo. Ceny napraw zależą od stopnia zużycia torebki i wahają się od 25 do 200 funtów. 

Zobacz też: Taniej w Chinach, drożej w Europie. Chanel ujednolica ceny
Zobacz też: Louis Vuitton marką dla sekretarek. Chińczykom przejadło się kultowe logo

Autor: Margaret
gość

gość | | Zgłoś

"Zakup luksusowej torebki inwestycją na lata" znaczy jak? Taka torebka produkuje pieniądze?
Dla mnie to raczej "dziesięć lat będę chodzić z jedną starą torebką bo to od projektanta"

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
"Zakup luksusowej torebki inwestycją na lata" znaczy jak? Taka torebka produkuje pieniądze?
Dla mnie to raczej "dziesięć lat będę chodzić z jedną starą torebką bo to od projektanta"
inwestycja, bo zamiast tracić Kasę na 15 byle jakich torebek na 1 sezon masz porządną rzecz na lata. kiedyś zrozumiesz i docenisz jakość

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
autor: gość
"Zakup luksusowej torebki inwestycją na lata" znaczy jak? Taka torebka produkuje pieniądze?
Dla mnie to raczej "dziesięć lat będę chodzić z jedną starą torebką bo to od projektanta"
inwestycja, bo zamiast tracić Kasę na 15 byle jakich torebek na 1 sezon masz porządną rzecz na lata. kiedyś zrozumiesz i docenisz jakość
Myślę, że wszystko zależy od tego jakie ktoś ma podejście do życia i od jego zasobów finansowych. Dla jednej pani kupienie luksusowej torebki to nie wydatek tylko "inwestycja" w image, dla innej kaprys a dla jeszcze innej to ogromne wyzwanie finansowe. Druga sprawa to zdefiniowanie czym jest luksus. Dla mnie to Hermes, Chanel, dla innych Zara, Massimo Dutti. Druga sprawa to zużycie. Nie będzie wiecznie nowa torebka nawet z najwyższej półki. Ile osób w Polsce stać na takie torebki i ewentualną ich renowację? Ja wolę kupić kilka torebek w sezonie ze średniej półki cenowej do tysiąca zł za jedną i nosić aż mi się znudzą. Później oddam córce a ona dojedzie...

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
"Zakup luksusowej torebki inwestycją na lata" znaczy jak? Taka torebka produkuje pieniądze?
Dla mnie to raczej "dziesięć lat będę chodzić z jedną starą torebką bo to od projektanta"
Ja swoja czarna, klasyczną PRADE nosze od 8 lat i pewnie bede nosic jeszcze dlugie lata. zdecydowanie dobrze zainwestowane pieniadze.

Semifreddo

Semifreddo | | Zgłoś

Ja swoim funduje SPA w domu :) Nacieram kremem z woskiem i używam sprayu który ma za zadanie chronić przed brudem, wodą i UV ( firmy Collonial). Taka torebka zdecydowanie wolniej się niszczy.

a

a | | Zgłoś

autor: gość
autor: gość
"Zakup luksusowej torebki inwestycją na lata" znaczy jak? Taka torebka produkuje pieniądze?
Dla mnie to raczej "dziesięć lat będę chodzić z jedną starą torebką bo to od projektanta"
Ja swoja czarna, klasyczną PRADE nosze od 8 lat i pewnie bede nosic jeszcze dlugie lata. zdecydowanie dobrze zainwestowane pieniadze.
tak tak i zapamiętają Cie jako kobietę co całe życie z jedną torebką chodziła...też mi inwestycja

metkom nie!

metkom nie! | | Zgłoś

autor: a
autor: gość
autor: gość
"Zakup luksusowej torebki inwestycją na lata" znaczy jak? Taka torebka produkuje pieniądze?
Dla mnie to raczej "dziesięć lat będę chodzić z jedną starą torebką bo to od projektanta"
Ja swoja czarna, klasyczną PRADE nosze od 8 lat i pewnie bede nosic jeszcze dlugie lata. zdecydowanie dobrze zainwestowane pieniadze.
tak tak i zapamiętają Cie jako kobietę co całe życie z jedną torebką chodziła...też mi inwestycja


Nie o to chodzi aby mieć jedną torebkę... można mieć 10, w tym dwie obiektywnie kosztowne i nosić naprzemiennie z innymi.

Ja akurat nie przywiązuję wagi do logo i kupuję w polskich firmach z bardzo porządnej skóry, w nietypowych kolorach i fasonach. Złote sprzączki i takie same suwaki "odpadają". Mam torebki 10 lat i jeszcze mi posłużą. Pozdrawiam

gość

gość | | Zgłoś

A ja swoją Hermes juz raz oddałam do odświeżenia w butiku Hermesa w Berlinie,właścicielki tych toreb tak robią i ten butik ma taka usluge


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja