15 Komentarzy

Tagi pokój studencki wystrój pokoju studentki wystrój wnętrz Home&You H&M Home Zara Home Ikea

Wyprawka studentki, czyli jak urządzić pokój we wspólnym mieszkaniu, na stancji lub w akademiku?

Jak zamienić ruderę w raj? Ten częsty dylemat studentek, które wynajmują pokój na stancji lub w akademiku, można rozwiązać za pomocą dodatków. Nawet najmniej przytulne wnętrze zyska na wyglądzie, jeśli wybierze się odpowiednią pościel oraz kolorowe akcesoria typu poszewki na poduszki czy pudełka.

Nieodłącznym elementem studenckich pokojów są jasne – najczęściej białe lub beżowe – ściany. Choć nie wszystkim one odpowiadają, jeżeli chodzi o wystrój wnętrz, dają nieskończenie wiele możliwości. Do jasnych ścian pasują dodatki w większości barw: turkusowe, fioletowe, zielone czy nawet uwielbiane przez minimalistki odcienie szarości i połączenia bieli i czerni. Urządzając swój pokój warto dostosować się jednak do kilku wskazówek.

Po pierwsze, łóżko w pokoju studentki pełni także funkcję kanapy. Dlatego, oprócz kolorowej pościeli czy zestawu w stylu boho, warto kupić jeszcze narzutę oraz kilka poduszek, które rozjaśnią lub ubarwią wnętrze. Równie pomocne w wystroju pomieszczenia są kolorowe pudełka, które można układać w wieże lub schować pod łóżkiem. W razie konieczności można spakować w nich swój dobytek i zmienić adres.

Pudełka, zwłaszcza te w większych rozmiarach, nie tylko pomagają uporządkować drobiazgi, ale i stanowią alternatywę dla dodatkowej szafy na ciuchy czy regału na książki. Po odebraniu kluczy, zwłaszcza jeśli właściciel nie godzi się na wbijanie gwoździ i wieszanie obrazów oraz ramek na zdjęcia, warto zainwestować także w naklejki ścienne oraz w tablicę korkową, która pozwala przypiąć nie tylko plan zajęć, ale i zdjęcia z wakacji czy bilety na koncert.

Rok akademicki za pasem, więc jeśli i wy przygotowujecie się do zamieszkania na stancji lub w akademiku, przejrzyjcie propozycje sklepów specjalizujących się w wystroju wnętrz. Wprawdzie urządzając własny kącik najlepiej postawić na raczej żywą kolorystykę, ale w kolekcjach dostępnych w Polsce sieci nie brakuje też motywu panterki czy połączeń bieli i czerni. W poniższej galerii znajdziecie dodatki ze sklepów Home&You, H&M Home, Tchibo, Zara Home oraz Ikea.

Autor: Margaret
fajeczka

fajeczka | | Zgłoś

rady z d...

gość

gość | | Zgłoś

(...) jeśli właściciel nie godzi się na wbijanie gwoździ i wieszanie obrazów oraz ramek na zdjęcia, warto zainwestować także w naklejki ścienne(...) jako właściciel wole żeby zrobili mi dziury w ścianie które moge łatwo zagipsować niż naklejali mi coś czego może ni być wcale łatwo zdjąć.

gość

gość | | Zgłoś

Właśnie. Wynajmuję pewnej rodzinie dom i ich córki mają manię obklejania ścian plakatami i zdjęciami. Na ścianach zostało po tym coś jakby guma do żucia. Ech, a naprawdę ich pokoje były malowane ostatni raz jakieś 10 lat temu. Cały dom już jest odnowiony, tylko te ich pokoje. Masakra. Lepsze byłyby już chyba gwoździe.

gość

gość | | Zgłoś

Rady głupawe- raczej dla nierozgarniętych studentek 1. roku. Jak ktoś ma sobie radzić w życiu jak nawet sobie nie umie urządzić pokoju?

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
Właśnie. Wynajmuję pewnej rodzinie dom i ich córki mają manię obklejania ścian plakatami i zdjęciami. Na ścianach zostało po tym coś jakby guma do żucia. Ech, a naprawdę ich pokoje były malowane ostatni raz jakieś 10 lat temu. Cały dom już jest odnowiony, tylko te ich pokoje. Masakra. Lepsze byłyby już chyba gwoździe.


To jest taka specjalna modelina(wygląda rzeczywiście jak guma do żucia) czasem zwana "tack-it"- do nabycia w sklepach z artykułami budowlanymi. Można by ją uznać za super gdyby nie to że pozostawia na ścianie tłuste plamy trudne do zamalowania.
O siebie moge dodać że już lepsze są tablice na ścianie- jeden gwóźdź/kołek a naprawdę sporo można przyczepić do tego.

gość

gość | | Zgłoś

Na pierwszym roku miałam 500 zł na życie i mnóstwo niezbędnych wydatków- nic tylko kupować stosy ciotkowatych dekoracyjnych poduszek po 50 zł szt, pudła z kartonu po 20 i inny zbędny ''fajans'' zamiast książek i jedzenia..

gość

gość | | Zgłoś

redaktorki chyba zapatrzyły się w mieszkanie Shosh z serialu Girls...

gość

gość | | Zgłoś

W akademiku ciężko zmieścić się z ułożeniem wszystkich rzeczy (w końcu nie tylko swoich!) a co już mówić o np. stercie poduszek czy innych badziewnych ozdóbek. Na stancji to może jeszcze... Wydaje mi się, że autorka chyba nigdy w życiu w akademiku nie była

gość

gość | | Zgłoś

podstawowym problemem w mieszkaniach studenckich były tragiczne meble- meblościanki na całą ścianę z czasów Gierka i przepierdzianego tapczanu nie osłodzisz żadnymi pierdółkami- ale raczej małokto może sobie pozwolić na przebieranie w ofertach..

gość

gość | | Zgłoś

podstawowym problemem w mieszkaniach studenckich były tragiczne meble- meblościanki na całą ścianę z czasów Gierka i przepierdzianego tapczanu nie osłodzisz żadnymi pierdółkami- ale raczej małokto może sobie pozwolić na przebieranie w ofertach..

gość

gość | | Zgłoś

podstawowym problemem w mieszkaniach studenckich były tragiczne meble- meblościanki na całą ścianę z czasów Gierka i przepierdzianego tapczanu nie osłodzisz żadnymi pierdółkami- ale raczej małokto może sobie pozwolić na przebieranie w ofertach..

gość

gość | | Zgłoś

ja pierdykam :D tego jeszcze nie bylo :D nie dosc, ze studenci przewaznie sa biedni, a pokoje studenckie sa male to jeszcze mamy kupowac poduszki i zaslonki po 50 zl :D i sztucce i kubki :D bo pzreciez studenci nie biora kubkow z domu tylko kupuja nowe, bo nie maja na co wydac swojego stypendium socjalnego :) jedyna dobra rada to pudelka, ale ja i tak uzywam tych po butach i nie dlatego, ze chce miec ladny pokoik tylko dlatego, ze musze gdzies chowac rzeczy, ktore nie mieszcza sie, bo szafek zazwyczaj jest za malo

braga

braga | | Zgłoś

idiotyczny artykuł ! tylko co 5-ty student zamiast żarcia kupi sobie drożyznę dla oka w drogim sklepie !!!!

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
Na pierwszym roku miałam 500 zł na życie i mnóstwo niezbędnych wydatków- nic tylko kupować stosy ciotkowatych dekoracyjnych poduszek po 50 zł szt, pudła z kartonu po 20 i inny zbędny ''fajans'' zamiast książek i jedzenia..
Fakt. Ja w tym roku akademickim dostałam w końcu przydział do akademika, ale w pokoju trzyosobowym i już widzę, jak mając małą klitkę do podziału na 3 osoby ja bym marnowała kasę i miejsce, żeby sobie wszędzie poustawiać kolorowe poduchy i kartony. Jasne, jakiś miły akcent typu ładny, ulubiony kocyk i poduszka, czy jakiś drobiazg z domu i ozdobny karton czy dwa, żeby większośc rzeczy nie leżała na wierzchu, ale bez przesady, żeby przerabiać wszystko co się da, jakby to było własne mieszkanie.

biga

biga | | Zgłoś

Na co wy narzekacie? Jeśli zsumuję to co otrzymuję od rodziców, wynagrodzenie z pracy i zleceń to wychodzi mi 3-5tys miesięcznie. Studiuję wymagający kierunek, ale już po pierwszym roku szukałam pracy w branży. Da się, jednak zawsze łatwiej jest pożalić się na swoje lenistwo, pardon - biedę. Spoko, wszyscy jesteśmy winni, że 'Was nie stać'. Buzi

gość

gość | | Zgłoś

autor: biga
Na co wy narzekacie? Jeśli zsumuję to co otrzymuję od rodziców, wynagrodzenie z pracy i zleceń to wychodzi mi 3-5tys miesięcznie. Studiuję wymagający kierunek, ale już po pierwszym roku szukałam pracy w branży. Da się, jednak zawsze łatwiej jest pożalić się na swoje lenistwo, pardon - biedę. Spoko, wszyscy jesteśmy winni, że 'Was nie stać'. Buzi
No właśnie, mamusia daje :)

gość

gość | | Zgłoś

autor: biga
Na co wy narzekacie? Jeśli zsumuję to co otrzymuję od rodziców, wynagrodzenie z pracy i zleceń to wychodzi mi 3-5tys miesięcznie. Studiuję wymagający kierunek, ale już po pierwszym roku szukałam pracy w branży. Da się, jednak zawsze łatwiej jest pożalić się na swoje lenistwo, pardon - biedę. Spoko, wszyscy jesteśmy winni, że 'Was nie stać'. Buzi
ehh co sie dupcią dorobi to i 5 tyś jest:P
aaa tak serio ciekawe co stuiujesz wymagającego a z drugiej strony tak mało aznego ze po pierwszym roku masz super dościadczenie zeby znaleść prace w branży;0

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
autor: biga
Na co wy narzekacie? Jeśli zsumuję to co otrzymuję od rodziców, wynagrodzenie z pracy i zleceń to wychodzi mi 3-5tys miesięcznie. Studiuję wymagający kierunek, ale już po pierwszym roku szukałam pracy w branży. Da się, jednak zawsze łatwiej jest pożalić się na swoje lenistwo, pardon - biedę. Spoko, wszyscy jesteśmy winni, że 'Was nie stać'. Buzi
ehh co sie dupcią dorobi to i 5 tyś jest:P
aaa tak serio ciekawe co stuiujesz wymagającego a z drugiej strony tak mało aznego ze po pierwszym roku masz super dościadczenie zeby znaleść prace w branży;0
hahaha dobrze napisane :D

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
autor: gość
autor: biga
Na co wy narzekacie? Jeśli zsumuję to co otrzymuję od rodziców, wynagrodzenie z pracy i zleceń to wychodzi mi 3-5tys miesięcznie. Studiuję wymagający kierunek, ale już po pierwszym roku szukałam pracy w branży. Da się, jednak zawsze łatwiej jest pożalić się na swoje lenistwo, pardon - biedę. Spoko, wszyscy jesteśmy winni, że 'Was nie stać'. Buzi
ehh co sie dupcią dorobi to i 5 tyś jest:P
aaa tak serio ciekawe co stuiujesz wymagającego a z drugiej strony tak mało aznego ze po pierwszym roku masz super dościadczenie zeby znaleść prace w branży;0
hahaha dobrze napisane :D
Właśnie, dobrze! Ciekawe jak w dzisiejszych czasach gówniara po 1. roku studiów dostaje robotę za kilka kafli i jeszcze daje radę pogodzić to ze studiami, które są niby takie wymagające.

gość

gość | | Zgłoś

No bez przesady, pisze 3-5k zalozmy ze dostaje od rodzicow 1500 pracuje na telefonie za kolejne 1500 juz mamy 3000, pisala tez o jakichs zleceniach, niech to bedzie np robienie tipsow po akademiku i spokojnie moze wyciagnac nawet 4000 miesiecznie. Jedyne co mi sie tu nie zgadza to praca w zawodzie po pierwszym roku i taka ilosc zajec dodatkowych na "wymagajacym" kierunku...JA sama studiowalam cos co wymagalo ode mnie spedzania wielu godzin na wydziale i czasu nad ksiazkami, w tym samym czasie pracowalam na kasie czy na telefonie, wiem dobrze ze nie mialam zupelnie czasu na dodatkowe "zlecenia" czy chocby cos takiego jak zycie towarzyskie gdzie moglabym wydawac ta kase :)


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja