10 Komentarzy +1 Zdjęcie

Tagi Kosmetyczne DIY zrób to sama filtr przeciwsłoneczny ochrona przeciwsłoneczna krem z filtrem balsam z filtrem

Zrób to sama! Kosmetyczne DIY: krem chroniący przed słońcem

Jak się zapewne już przekonałyście, nie ma kosmetyku, którego nie dałoby się przygotować w zaciszu domowej kuchni. W sezonie letnim topowymi produktami, które wzbudzają ogromne zainteresowanie, a przy okazji także skutecznie pustoszą portfele, są różnego rodzaju kremy i balsamy z filtrami. Do tego dochodzi jeszcze jeden bardzo istotny (szczególnie dla alergików i wrażliwców) aspekt – możliwość pełnego kontrolowania składników, które znajdą się w takim własnoręcznie zrobionym kosmetyku.

Poza tym, wiele badań pokazuje, że najniebezpieczniejsze dla skóry są poparzenia słoneczne, natomiast umiarkowana ekspozycja jest jak najbardziej wskazana, gdyż w to właśnie ona wpływa na syntezę witaminy D w skórze (pokrywającej aż 80 – 100% dziennego zapotrzebowania). Jej niedobór natomiast bardzo często wiązany jest z nieprawidłowościami funkcjonowania skóry, a nawet nowotworami. Dlatego też nie warto całkiem chować się przed słońcem.

Co będzie potrzebne do przygotowania naturalnego kremu ochronnego? Oto składniki:

- 1/2 szklanki oleju z migdałów lub oliwy z oliwek
- 1/4 szklanki oleju kokosowego (naturalny SPF 4)
- 1/4 szklanki wosku pszczelego
- 2 łyżki tlenku cynku, zinc oxide (SPF 20 +)
- 1 łyżeczka witaminy E z kapsułek, opcjonalnie
- 2 łyżki masła shea, opcjonalnie (naturalny SPF 4 - 5)
- dowolny olejek eteryczny, opcjonalnie

Wymieszaj wszystkie składniki (z wyjątkiem tlenku cynku) i umieść je w łaźni wodnej, mieszaj do czasu ich rozpuszczenia i dokładnego połączenia. Dodaj tlenek cynku. Mieszaninę przelej do docelowego, szczelnie zakręcanego pojemniczka lub słoika i odstaw do ostygnięcia i stężenia.

I na koniec kilka ważnych wskazówek. Filtr chroni na poziomie SPF 20, ale dodanie większej ilości tlenku cynku zwiększy faktor ochronny. Kosmetyk nie jest w pełni wodoodporny, więc po kontakcie z wodą należy ponawiać aplikację. Można go przechowywać w suchym, chłodnym miejscu lub w lodówce i najlepiej zużyć w ciągu 6 miesięcy.

Jeżeli macie już swój ulubiony balsam do ciała, który jednak nie posiada filtra przeciwsłonecznego, możecie dodać do niego łyżkę tlenku cynku, dobrze wymieszać i dzięki temu zyskać, jak wyżej, ochronę na poziomie SPF 20.

Masz nietypowy problem lub pytania? Chcesz się czegoś dowiedzieć? Pisz na adres:
info@snobka.pl

Autor: Uriko
gość

gość | | Zgłoś

Sporo skadnikow i chyba wole isc i kupic gotowy produkt.

gość

gość | | Zgłoś

jakos w to nie wierze

carrera

carrera | | Zgłoś

Już dawno do zwykłego kremu dodawałam tlenek cynku (do smarowania dzieci). To naprawdę działa z tym, że jest problem z dostaniem tego tlenu. W aptece nie chcieli mi sprzedać, dostałam w końcu od zaprzyjaźnionego dentysty:)

gość

gość | | Zgłoś

krem nivea sun baby nivea dla dzieci faktor spf 30

żabka

żabka | | Zgłoś

autor: carrera
Już dawno do zwykłego kremu dodawałam tlenek cynku (do smarowania dzieci). To naprawdę działa z tym, że jest problem z dostaniem tego tlenu. W aptece nie chcieli mi sprzedać, dostałam w końcu od zaprzyjaźnionego dentysty:)

A gdzie można kupić tlenek cynku???

gość

gość | | Zgłoś

Skąd można wziąć wosk pszczeli? Ja nie mam pasieki za oknem...

gość

gość | | Zgłoś

Tlenek cynku w sklepie z odczynnikami chemicznymi (w dużych miastach powinny być tego typu sklepy)

gość

gość | | Zgłoś

autor: żabka
autor: carrera
Już dawno do zwykłego kremu dodawałam tlenek cynku (do smarowania dzieci). To naprawdę działa z tym, że jest problem z dostaniem tego tlenu. W aptece nie chcieli mi sprzedać, dostałam w końcu od zaprzyjaźnionego dentysty:)

A gdzie można kupić tlenek cynku???
na kolorowka.com :)

gość

gość | | Zgłoś

Jakoś nie ufam tego typu przepisom. Słońce to nie żarty, wolę iść do apteki i kupić porządny krem SPF 50+

gg

gg | | Zgłoś

jak miałabym to wszystko kupic to wole kupic gotowy balsam

gryś

gryś | | Zgłoś

O rety !!! Nie dałabym sobie rady z ta produkcją. Poza tym ilość składników jest zbyt duża. Spodziewam się, że trzeba byłoby kupić jakieś większe ilości, a nie 1/4 szklanki. Reszta z pewnościa byłaby do wyrzucenia. A więc moim zdaniem ani to nie ekonomiczne ani tanie i właściwie nie wiadomo co spłodzimy, A więc ja pozostanę przy moich kosmetykach do opalania Firmy Soraya, których używam od 2 lat i jestem super zadowolona. J nie podejmuję ryzyka powyższej produkcji

gość

gość | | Zgłoś

Z tymi olejkami eterycznymi to raczej nie jest dowolne, bo chociażby olejki cytrusowe powodują że skóra jest o wiele bardziej wrażliwa na promienie słoneczne, czyli krem mija się z celem.


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja