4 Komentarze

Tagi kosmetyczne DIY zrób to sama jak się schłodzić schładzanie w upały orzeźwianie

Zrób to sama! Kosmetyczne DIY: sposoby na orzeźwienie

Wysokie temperatury w letnie dni to rzecz absolutnie normalna, ale przyzwyczajeni do chłodów długiej zimy, możemy się czuć trochę niekomfortowo. Poza tym latem nie każdy ma wakacje i może sobie pozwolić na lenistwo, a praca w takich warunkach może być bardzo niekomfortowa i uciążliwa. Dziś zatem kilka podpowiedzi jak schłodzić się latem bez pomocy klimatyzatora, wentylatora, czy basenu pełnego chłodnej wody.

Jedzenie i picie
W upalny dzień podstawą jest picie dużej ilości wody – umożliwia ona organizmowi naturalną termoregulację… przez pocenie (niestety). Ale po o można sięgnąć jeszcze, by ulżyć organizmowi? Lody, chłodnik, schłodzone napoje z lodem? To typowo europejskie sposoby walki z upałami, Meksykanie mówią natomiast zupełnie coś innego! By poczuć chłód „na zewnątrz”, należy wywołać „gorąco” w środku – taka różnica temperatur daje wrażenie schłodzenia i pozwala czuć się dobrze nawet w warunkach pustynnych. Tak więc gorące i ostre potrawy (np. z chili) mogą wbrew pozorem pomóc poczuć się lepiej. Podobnego zjawiska doszukać się można w kuchni azjatyckiej, gdzie często pojawia się pieprz i równie mocno „rozgrzewający” imbir. Warto znać też prostą zasadę, że temperaturę organizmu obniżają potrawy lekkostrawne, a ciężkostrawne – podwyższają. To pozwoli Wam lepiej zaplanować, co wrzucić na letniego grilla. Sposobne ma ochłodzenie wbrew pozorom nie jest picie alkoholi, czy chociażby zimnego piwa – przyjemne uczucie jest tylko chwilowe, później dochodzi do odwodnienia organizmu i rozszerzenia naczyń krwionośnych, więc robi się jeszcze cieplej.

Kosmetyki
Już od dawna mówi się otwarcie, że latem perfumy najlepiej zamienić na bezalkoholowe mgiełki do ciała. Minimalizuje to ryzyko podrażnień, czy przebarwień skóry, ale ma także inny plus. Takie mgiełki można rozpylać na ciało dowolnie często, chłodząc przy okazji skórę. Buteleczkę kosmetykiem można trzymać w lodówce, co da jeszcze mocniej chłodzący efekt. W podobny sposób można potraktować wodę termalną lub nawilżający tonik i rozpylać je bezpośrednio na twarz kilka razy w ciągu dnia. Wieczorem i rano ulgę cerze przyniesie schłodzony w lodówce krem czy specyfik pod oczy. Nieocenionym, chłodzącym dodatkiem do kosmetyków jest mięta – coraz częściej znaleźć ją można nie tylko w kremach do nóg i stóp, ale także w żelach pod prysznic czy balsamach do ciała.

Sprytne sposoby
W szybkim schładzaniu organizmu sprawdzają się babcine sposoby zbijania gorączki – oczywiście można je nieco zmodyfikować. Zimne kompresy można przygotować w następujący sposób: wilgotny, nieduży ręcznik skrop orzeźwiającą wodą toaletową lub olejkiem eterycznym, zroluj go, włóż do woreczka i umieść na 30 minut w zamrażarce. Następnie ułóż go na czole lub karku i delektuj się chłodem. Temperaturę w pomieszczeniach skutecznie obniżają nawilżacze powietrza lub rozwieszony mokry ręcznik. Jako ciekawostkę można przytoczyć fakt, że rozwieszone pranie w mieszkaniu obniży jego temperaturę aż o 2 stopnie! Jeżeli znacie inne sposoby na chłodzenie siebie lub pomieszczeń – piszcie!

Masz nietypowy problem lub pytania? Chcesz się czegoś dowiedzieć? Pisz na adres:
info@snobka.pl

Zrób to sama Kosmetyczne DIY: sposoby na orzeźwienie

Autor: Uriko
gość

gość | | Zgłoś

mrozona kawka :))))

gość

gość | | Zgłoś

klimatyzacja? i schłodzony napar z mięty jest idealny na lato. ponadto polecam picie gorącej mocnej herbaty zielonej bez cukru :)

polecajka

polecajka | | Zgłoś

Ja polecam kupić sobie jakieś perfumy ulubione, albo wodę toaletową, koniecznie rozcieńczyć i zrobić sobie mgiełkę, można trzymać w lodówce. :D Ja w tym roku kupiłam sobie paris avenue light blue, musiałam rozcieńczyć, bo mocne są, ale zapach świezy pozostał i sie psikałam całe upalne lato. Bajka! :)

elefan

elefan | | Zgłoś

ja na przyklad najlepiej gaszę pragnienie ciepłym napojem, z zimnym się nie mogę orzeźwić, bo zaraz gardło gotowe. Co do mgiełek to ja na wakacje kupuję zamienniki, tak jak polecajka, paris avenue, sa tanie, więc nie szkoda mi och rozcieńczać. Nie zmienia to jednak faktu, że za dużo się psikac nie mogę, bo wiadomo jak to zaraz pachnie.. te nierozcienczone perfumy paris starczają mi na długo czas, używam ich wiosną :)


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja